Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 grudnia 2016

Bezglutenowe pierniczki z batatami, bez cukru

       Pierniczki są trochę oszukane – bez miodu, bez cukru, bez przypraw (nie licząc cynamonu). Przy mojej diecie niskohistaminowej inne nie mogą być. Ciastka bardzo dobre, początkowo chrupkie z zewnątrz, miękkie w środku, po jednym dniu całe trochę zmiękły. Nic tylko piec i bezkarnie jeść.

bezglutenowe pierniczki z batatami, bez cukru, nietolerancja histaminy, dieta antyhistaminowa

bezglutenowe pierniczki z batatami, bez cukru, nietolerancja histaminy, dieta antyhistaminowa

Składniki (na ok. 50-60 małych gwiazdek, w tym również bardzo malutkich):
  •        200 g ugotowanych na parze batatów (słodkich ziemniaków),
  •        1 szkl. mąki ryżowej,
  •        2 łyżki mąki ziemniaczanej,
  •        2 łyżki mąki kokosowej,
  •        2 łyżki oleju kokosowego,
  •        1 płaska łyżeczka sody,
  •        1 łyżeczka cynamonu*,
  •        5 suszonych daktyli* + ½ szkl. wrzątku,
  •        4 suszone morele niesiarkowane*.

Przygotowanie:

Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 15 minut. Następnie blendujemy na gładko razem z wodą. Wystudzone bataty rozgniatamy widelcem. Dodajemy wszystkie mąki, olej kokosowy, sodę i cynamon oraz wodę z daktylami. Mieszamy. Dodajemy drobno pokrojone morele. Wyrabiamy na jednolite ciasto. Rozwałkowujemy na grubość ok. 5 mm. Wykrawamy ciastka. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez ok. 12-15 minut, do lekkiego przyrumienienia się. W połowie pieczenia przekładamy na drugą stronę. Wyjmujemy do wystudzenia na kratce. Lepiej smakują całkowicie zimne. Ciastka są dla nas wystarczająco słodkie. Jeśli jednak ktoś normalnie słodzi, można ewentualnie rozważyć dosłodzenie. Smacznego!


*w przypadku nietolerancji histaminy, należy sprawdzić indywidualną tolerancję cynamonu i suszonych owoców, gdyż mogą one „sprawiać problemy”.

środa, 19 października 2016

Ciastka kokosowo-jaglane, bez cukru, bez jajek, bg

Ciastka kokosowo-jaglane to kolejny z moich jesiennych hitów. Przygotowywane bez entuzjazmu, jednak bardzo pozytywnie nie zaskoczyły. Brak jajek i białego cukru był zamierzony, a dodatkowo całkiem niechcący ciastka są też bezglutenowe. Może nie grzeszą urodą, ale są bardzo dobre.

ciastka kokosowo-jaglane, bez cukru, bez jajek, bez glutenu

ciastka kokosowo-jaglane, bez cukru, bez jajek, bez glutenu

Składniki (na 15 sztuk):
  •         1 szkl. płatków jaglanych,
  •         ½ szkl. mąki kokosowej,
  •         ½ szkl. wiórków kokosowych,
  •         5 suszonych daktyli (niesiarkowanych)*,
  •         5 suszonych moreli (niesiarkowanych)*,
  •         wrzątek do zalania suszonych owoców,
  •         2 łyżki płynnego oleju kokosowego,
  •         100 ml wody,
  •     odrobina naturalnego aromatu waniliowego,
  •         2 łyżeczki złotego, mielonego lnu.

Przygotowanie:

Morele i daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 10 minut. Po tym czasie wylewamy wodę, a owoce kroimy w kostkę. Do 100 ml wody powoli dosypujemy len, cały czas mieszając. Odstawiamy na 10 minut. W misce mieszamy płatki jaglane, mąkę kokosową, wiórki, olej, pokrojone owoce, aromat oraz len z wodą. Mieszamy łyżką, a następnie wyrabiamy na jednolite ciasto. Formujemy małe, płaskie ciasteczka. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175 ° C przez ok. 10-12 minut, do lekkiego przyrumienienia. Wyjmujemy do wystudzenia. Smacznego!

* suszone owoce nie są szczególnie polecane przy nietolerancji histaminy; należy ostrożnie próbować w niedużych ilościach (i na pewno tylko owoce niesiarkowane, bez innych konserwantów itp.)

niedziela, 24 kwietnia 2016

Tarta Tatin

       Tarta Tatin to alternatywa dla tradycyjnej szarlotki. Delikatna, słodka, krucha, z dużą ilością jabłek. Czego chcieć więcej? Może jeszcze kulki lodów i filiżanki kawy. To jednak polecam tym, którzy mogą – ja zadowolę się samą tartą. Inspiracją był przepis Mary Berry, chociaż oczywiście sporo zmodyfikowałam. Następnym razem zrezygnuję z dodatku cukru do ciasta, bo jabłka z karmelem są wystarczająco słodziutkie.


tarta tatin

tarta tatin

Składniki (na formę Ø 24-26 cm)
- na ciasto:
  • 175 g mąki orkiszowej białej,
  • 1 żółtko,
  • 120 g schłodzonego masła,
  • 2 łyżki cukru pudru,
  • odrobina aromatu waniliowego (najlepiej naturalnego lub domowego),
  • szczypta soli,
  • 1-2 łyżki wody.
- na jabłka:
  • 1 kg jabłek,
  • 100 g masła,
  • 120 g cukru pudru.

Przygotowanie:

Z mąki, masła, żółtka, 2 łyżek cukru pudru wraz z aromatem, solą i wodą krótko wyrabiamy jednolite ciasto. Dajemy jedną lub maksymalnie dwie  łyżki wody tak, żeby łatwiej było zagnieść ciasto. Zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażalnika na pół godziny. W tym czasie na dużej patelni rozpuszczamy masło. Dodajemy cukier puder i dokładnie mieszamy. Podgrzewamy na małym ogniu do momentu, aż mieszanina zmieni kolor na złoty, a cukier się skarmelizuje. Jabłka obieramy i kroimy w ósemki, wykrawając jednocześnie gniazda nasienne. Umieszczamy w karmelu. Delikatnie mieszamy. Podgrzewamy na większym ogniu, żeby jabłka zmiękły. W tym czasie płyn powinnien nabrać jasnobrązowego koloru. Jeśli taki będzie, to wylewamy go na dno okrągłej żaroodpornej formy i układamy jabłka. Jeśli płyn byłby nadal złoty i/lub jabłka puszczą dużo soku, to wyjmujemy je i układamy w formie. Pozostały płyn smażymy jeszcze ok. 5 minut tak, żeby zgęstniał i nabrał lekko brązowego koloru. Zalewamy jabłka, odsuwając je trochę, żeby karmel spłynął na dół. Ciasto wyjmujemy z zamrażalki i rozwałkowujemy na kształt formy tak, żeby obwód był większy o ok. 2 cm. Ciasto przekładamy na jabłka, a wystające brzegi zawijamy pod spód. Nakłuwamy widelcem w kilku miejscach. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 ° C przez 25-30 minut. Wierzch powinien być złoty. Wyjmujemy i odstawiamy na 5 minut. Na foremkę kładziemy większy talerz i odwracamy ciasto. Podajemy na ciepło z lodami lub bitą śmietaną, bądź pozostawiamy do wystygnięcia. Smacznego! 

czwartek, 7 kwietnia 2016

Domowe krakersy orkiszowe

Przygotowywałam już kiedyś krakersy z ciecierzycy i były bardzo dobre. Tym razem domowe krakersy w wersji bardziej klasycznej, czyli z mąki orkiszowej i kukurydzianej. Można dodać dowolne ulubione zioła. Fajna przekąska. Krakersy wyszły kruche i pyszne. 

krakersy orkiszowe

krakersy orkiszowe

krakersy orkiszowe

Składniki:
  • 1 szkl. mąki orkiszowej białej,
  • ¾ szkl. mąki kukurydzianej,
  • 1 żółtko,
  • ½ łyżeczki sody,
  • 4 łyżki oleju kokosowego,
  • 5-6 łyżek wody,
  • 1 płaska łyżeczka soli,
  • 1 łyżeczka ulubionych ziół (suszonych).

Przygotowanie:


Obie mąki mieszamy z solą i sodą. Dodajemy żółtko. Dodajemy również olej i wodę (ciut mniej lub więcej tak, żeby powstało elastyczne, zwarte ciasto). Wyrabiamy, pod koniec dodając zioła. Ciasto rozwałkowujemy na papierze do pieczenia na cienką ok. 2-3 mmm warstwę. Robimy dziurki widelcem w wielu miejscach. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 190-200 ° C przez ok. 10 minut i/lub do lekkiego przyrumienienia się. Wyjmujemy z piekarnika i jeszcze ciepłe ciasto kroimy w kwadraciki lub romby, bądź łamiemy na kawałki. Ja swój placek pokroiłam dość od niechcenia (można ładniej :). Zostawiamy do wystygnięcia. Smacznego!

niedziela, 20 marca 2016

Ciasto blondie i dieta antyhistaminowa

Na dietę antyhistaminową* natknęłam się przypadkiem, w poszukiwaniu: zdrowia, alternatywy dla leków antyhistaminowych (których nie mogę przyjmować), rozwiązania różnych moich problemów zdrowotnych. Na razie wydaje mi się, że trafiłam w dziesiątkę – mam nietolerancję histaminy (nie żadne alergie). Daje ona bardzo wiele, bardzo różnych objawów. A sama dieta jest mocno eliminacyjna. Ale gdy pierwszy raz od kilku lat można przeżyć miesiąc bez infekcji, bólu głowy, bólu brzucha, świądu, tachykardii i paru jeszcze innych dolegliwości, to ewentualne niedogodności wynikające z diety wydają się błahe. Dieta anty/niskohistaminowa może być również pomocna w złagodzeniu objawów alergii. Zainteresowanym szczegółami polecam m.in.:

1. Książkę „Dieta antyhistaminowa”, Steigenberger Heide 

Składniki (na blaszkę 18x30 cm):
  • ¾ szkl. kaszy jaglanej + 1 ½ szkl. wody + szczypta soli,
  • 1 ½ szkl. mąki (u mnie orkiszowa, kasztanowa, kukurydziana i teff w dowolnych proporcjach - mogą być też inne mąki),
  • 2 jajka,
  • ½ szkl. cukru,
  • ziarenka z 1 laski wanilii,
  • ¼ szkl. roztopionego masła,
  • 1 garść wiśni mrożonych,
  • ¼ łyżeczki sody,
  • ¼ łyżeczki cream of tartar.
Przygotowanie:

Kaszę zalewamy gorącą wodą, mieszamy i odstawiamy na 10 minut. Następnie kilkukrotnie płuczemy zimną wodą. Gotujemy do miękkości w 1 ½ szkl. wody ze szczyptą soli. Przykrywamy i odstawiamy do przestygnięcia. Jajka ubijamy z cukrem. Dodajemy pozostałe składniki i miksujemy. Dodajemy kaszę. Ponownie miksujemy. Przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Układamy wiśnie. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175  °C przez 30 minut. Wyjmujemy do wystudzenia. Smacznego!


* Nietolerancja histaminy dotyka jedynie 1-2 % populacji, dieta antyhistaminowa jest więc dedykowana tylko niewielkiej liczbie osób. Niektóre jej elementy mogą być jednak przydatne dla alergików oraz przy różnego rodzaju innych nietolerancjach pokarmowych i problemach jelitowych.

Przepis bierze udział w akcji:


 
      

środa, 22 kwietnia 2015

Migdałowe szyszki w czekoladzie (z ryżu preparowanego)

     Najpopularniejsze są chyba szyszki z ryżu preparowanego i krówek lub kajmaku. Ja jednak przygotowałam je z czekoladą i migdałami. Są baaaardzo dobre.

szyszki z dmuchanego ryżu

szyszki z dmuchanego ryżu

Składniki (na ok. 6 szt.):
  • 100 g gorzkiej czekolady,
  • 2 szkl. ryżu dmuchanego,
  • 4 łyżki płatków migdałowych,
  • 2 łyżki masła,
  • 5-6 łyżeczek mleka (u mnie sojowego).

Przygotowanie:

Czekoladę i masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Dodajemy mleko i dokładnie mieszamy. Pozostawiamy do wystudzenia (czekolada nie może jednak zastygnąć / stwardnieć). Dodajemy migdały i ryż. Mieszamy tak, żeby ryż był dokładnie pokryty czekoladą. Na papierze do pieczenia formujemy łyżką małe „ciasteczka”. Można też – tak jak ja zrobiłam tym razem – masę umieścić w papilotkach do muffinek. Pozostawiamy do całkowitego stężenia. Smacznego!

wtorek, 21 kwietnia 2015

Kukurydziane bułeczki drożdżowe z jabłkiem

    Miały być racuszki, ale nie na proszku, tylko na drożdżach. Nie usmażone, tylko upieczone. Nie same, tylko z jabłkami. Z tego wszystkiego wyszły bułeczki drożdżowe z jabłkami. Idealne na śniadanie lub jako deser. Bezglutenowe.

bułeczki kukurydziane

bułeczki kukurydziane

Składniki (na ok. 15 szt.):
  • ½ szkl. mąki ryżowej,
  • 1 ½ szkl. mąki kukurydzianej,
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej,
  • 2 łyżki mąki kokosowej,
  • 1 jabłko,
  • ¾ szkl. ciepłego mleka (u mnie sojowego),
  • 7 g drożdży instant,
  • 1 jajko,
  • 3 łyżki cukru pudru,
  • 2 łyżki oleju,
  • szczypta soli,
  • szczypta cynamonu,
  • odrobina aromatu waniliowego.

Dodatkowo: cukier puder do posypania.

Przygotowanie:

Mąkę mieszamy z drożdżami. Dodajemy wszystkie składniki oprócz jajka i jabłka. Wyrabiamy mikserem na jednolite ciasto. Pod koniec miksowania dodajemy jajko i wyrabiamy jeszcze chwilę. Przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, do podwojenia objętości.  U mnie ciasto rosło tym razem wyjątkowo krótko, mniej niż pół godziny. Dodajemy obrane i pokrojone w drobną kostkę jabłko. Mieszamy. Nabieramy czubatą łyżkę ciasta i formujemy okrągłą bułeczkę. Rękę można zwilżyć wodą. Bułeczki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawiamy na 15-20 minut w ciepłe miejsce – bułeczki mają jeszcze lekko urosnąć. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 °C przez ok. 20-25 minut lub do lekkiego przyrumienienia. Wyjmujemy do wystudzenia na kratce. Przed podaniem można posypać dodatkowym cukrem pudrem. Smacznego!

sobota, 4 kwietnia 2015

Sernik jaglany pieczony (jagielnik)

     Po sukcesie Jaglanego sernika na zimno przyszedł czas na „sernik – jagielnik”  pieczony. Masa do sernika na zimno wydawała mi się na tyle dobra, że nie zmieniłam zbyt wiele, oprócz pieczenia. Spód jest bezglutenowy, ale oczywiście można też użyć mąki pszennej. Komisja rodzinna orzekła, że jagielnik jest bardzo "sernikowy" i dobry. Nawet opadł trochę "sernikowo". :)


jagielnik

jagielnik

Składniki (na tortownicę 18-20 cm):

- na spód:
  • 1 szkl. mąki kukurydzianej,
  • 1 żółtko,
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia (u mnie bg),
  • 100g masła,
  • 2 płaskie łyżki cukru,
  • odrobina aromatu waniliowego.

- na sernik:
  • 1 szkl. kaszy jaglanej,
  • 2 ¾ szkl. mleka (u mnie sojowego),
  • 2 jajka,
  • 1 żółtko,
  • 2 łyżki stopionego masła,
  • 6 łyżek cukru pudru,
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią,
  • 3-4 łyżki soku z cytryny,
  • 5 kropli aromatu waniliowego,
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
  • 3 łyżki bakalii (np. rodzynek i skórki pomarańczowej).

Przygotowanie:

Ze składników na spód krótko zagniatamy jednolite ciasto. Wkładamy do zamrażalki na 30 minut. Po tym czasie wyjmujemy i „wygniatamy” spód tortownicy wyłożony papierem do pieczenia. Robimy kilka dziurek widelcem. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez ok. 7-10 minut, do minimalnego przyrumienienia góry. Odstawiamy.

Kaszę jaglaną dokładnie płuczemy w ciepłej wodzie. Gotujemy w 2 szklankach mleka przez ok. 15 minut lub do miękkości. Odstawiamy pod przykryciem na ok. 20 minut. Następnie dodajemy ¾  szklanki zimnego mleka i miksujemy / blendujemy bardzo dokładnie na super gładką masę. Pod koniec miksowania dodajemy jajka, żółtko, aromat, cukier puder i cukier z wanilią, stopione masło oraz sok z cytryny i mąkę. Dodajemy bakalie i mieszamy. Masę przekładamy na podpieczony spód. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175-180 ° C przez 55-60 minut. Na pierwsze 45-50 minut sernik przykrywamy folią aluminiową. Gdy czas pieczenia upłynie wyłączamy piekarnik i pozostawiamy sernik na 15-20 minut przy otwartych drzwiczkach. Następnie wyjmujemy do całkowitego ostygnięcia. Przed podaniem najlepiej jest umieścić jagielnik na kilka godzin w lodówce. Można posypać pudrem, zrobić lukier lub polewę. Smacznego!

Przepis bierze udział w akcji:

Kasza jaglana, potrawa udana - I edycja

niedziela, 15 marca 2015

Ciastka z awokado – z maszynki

    Dokładnie rzecz ujmując powinno być: złośliwe ciastka z awokado, z diabelskiej maszynki. Że moja maszynka do ciastek została wyprodukowana tylko po to, żeby robić mi na złość, to właściwie wiedziałam od dawna. Ale że można zapomnieć dodać do ciastek proszek do pieczenia, to dowiedziałam się dzisiaj. Innymi słowy: ciastka z przygodami, po przejściach, wyglądające apetycznie-inaczej. Pojawiają się więc na blogu tylko dlatego, że w smaku są bardzo dobre i wyciągając wnioski z moich przygód podczas przygotowania, naprawdę warto je upiec.

ciastka z awokado

ciastka z awokado

Składniki:
  • 1 nieduże, miękkie awokado,
  • ¾ szkl. mielonych orzechów włoskich,
  • ½ szkl. mielonych migdałów,
  • ½ szkl. mąki ryżowej,
  • 2 łyżki mąki kokosowej,
  • 3 łyżki oleju kokosowego (płynnego),
  • 5 łyżek wody (jeśli używamy maszynki do ciastek),
  • 1 jajko,
  • 3 łyżki cukru pudru,
  • szczypta soli,
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia (u mnie powinien być bg).

Przygotowanie:

Awokado blendujemy na gładko. Dodajemy wszystkie składniki, nie zapominając o proszku J. Mieszamy łyżką, a następnie wyrabiamy ciasto. Jeśli ciastka mają być rozwałkowywane i wykrawane, proponuję nie dodawać wody. Ja natomiast, świadoma wszystkich wad mojej maszynki do ciastek, postanowiłam umieścić w niej ciasto i wycisnąć ciastka. Zanim to nastąpiło zmieniłam 3 końcówki, bo żadna nie chciała współpracować, 10 razy wypadła dolna nakrętka i 20 razy wysunęła się góra. Gdy już uda się nam wycisnąć lub wykroić ciastka, pieczemy je  na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C ok. 10-12 minut lub do przyrumienienia. Wyjmujemy do wystudzenia na kratce. Smacznego! 

czwartek, 12 marca 2015

Najlepsze jaglano-orzechowe brownie, słodzone daktylami

     Kasza jaglana oraz mielone orzechy są właściwie stale obecne w moim jadłospisie. Niesiona powodzeniem pysznego Sernika jaglanego, postanowiłam dzisiaj zrobić brownie. Świetnym dopełnieniem kaszy jaglanej są orzechy, roztopiona czekolada oraz mus daktylowy zamiast białego cukru. Ciasto wyszło doskonałe, mocno czekoladowe, z nutą orzechową. Czyli wszystko, czego w cieście potrzeba. J


jaglane brownie

jaglane brownie

jaglane brownie

Składniki (foremka 18 x 30 cm):
  • ¾ szkl. kaszy jaglanej,
  • szczypta soli,
  • 1 ½ szkl. mleka (u mnie sojowego),
  • ¾ szkl. mielonych orzechów włoskich,
  • 3 jajka,
  • 100 g daktyli bez pestek + wrzątek do ich zalania (+ 3 łyżki wrzątku),
  • 100 g gorzkiej czekolady,
  • 1 łyżka kakao,
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia (u mnie bg),
  • 2-3 łyżki płatków białej czekolady.

Przygotowanie:

Kaszę jaglaną przepłukujemy zimną wodą. Zalewamy ciepłym mlekiem i gotujemy do miękkości ze szczyptą soli (ok. 15 minut). Pozostawiamy pod przykryciem na 15 minut. Następnie miksujemy / blendujemy na gładką masę. Daktyle zalewamy wrzątkiem tak, żeby były przykryte. Po 15 minutach odlewamy wodę pozostawiając tylko ok. 3 łyżki. Najprościej jest chyba odlać całą wodę i dodać nowej wody 3 łyżki. Miksujemy na gładką pastę. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Jajka ubijamy z pastą daktylową. Dodajemy mielone orzechy, proszek do pieczenia i kakao. Tak przygotowaną masę przelewamy stopniowo do kaszy, cały czas miksując. Na koniec dodajemy przestudzoną czekoladę. Miksujemy na gładką masę. Powstałe ciasto przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównujemy wierzch. Posypujemy płatkami białej czekolady. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ºC przez 45 minut. Po upieczeniu wyjmujemy do wystudzenia. Kroimy na małe kwadraty/ prostokąty. Smacznego!

czwartek, 19 lutego 2015

Krakersy z ciecierzycy z czubrycą i makiem

     Mąka z ciecierzycy ma bardzo charakterystyczny smak i zapach. Dla mnie trudny do zaakceptowania, chociaż samą ciecierzycę lubię. J Nieprzyjemny smak mąki znika natomiast w dobrze przyprawionych krakersach, do których dodałam bułgarskiej soli „szarenej” (kolorowej), tymianku oraz maku.

krakersy z ciecierzycy

krakersy z ciecierzycy

Składniki (na 30 małych, okrągłych ciastek):
  • 1 szkl. mąki z ciecierzycy,
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
  • 1 żółtko,
  • odrobina białka do posmarowania,
  • 1 łyżeczka szarenej soli (lub ½ łyżeczki soli + ½ czubrycy),
  • ½ łyżeczki tymianku,
  • 2 łyżki wody,
  • 3 łyżki oleju rzepakowego,
  • szczypta cukru,
  • szczypta maku do posypania.

Przygotowanie:

Mąki przesiewamy. Dodajemy przyprawy, żółtko, wodę, olej, cukier i wyrabiamy na jednolite ciasto. Wkładamy do zamrażalki na 15 minut. Po wyjęciu ponownie krótko zagniatamy. Rozwałkowujemy cienko na ok. 2 mm. Kroimy w kwadraciki, trójkąty lub wykrawamy ulubione kształty. Smarujemy odrobiną białka, posypujemy makiem i robimy dziurki widelcem w dwóch miejscach. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175 ° C przez ok. 12 minut lub do lekkiego przyrumienienia. Wyjmujemy do wystudzenia. Dla tych, którym ciecierzycy nigdy dość proponuję podać z hummusem. Smacznego!

* Pomysł na krakersy z mąki z ciecierzycy spodobał mi się jakiś czas temu na jednym z blogów. Niestety teraz nie mogłam już go znaleźć, więc krakersy zrobiłam po swojemu.

sobota, 7 lutego 2015

Pączki hiszpańskie pieczone - light (bg)

      Postanowiłam odchudzić pączki hiszpańskie. Pozbawiłam je masła, oleju do smażenia i lukru oraz dodatkowo mąki pszennej. Czy nadal pozostały pączkami? Oceńcie sami. Według mnie to na pewno warte wypróbowania, delikatne, miękkie i lekkie ciastka.

pączki hiszpańskie mini

pączki hiszpańskie mini

pączki hiszpańskie mini

Składniki (na 20 szt.):
  • 1 szkl. mąki kukurydzianej,
  • ½ szkl. mielonych orzechów (włoskich lub ziemnych),
  • 1 jajko,
  • 1 szkl. wody,
  • 1 łyżka oleju,
  • szczypta soli,
  • odrobina aromatu waniliowego,
  • cukier puder do posypania.

Przygotowanie:

Wodę zagotowujemy. Dodajemy olej i sól oraz aromat. Wsypujemy mąkę i mielone orzechy. Miksujemy mikserem. Odstawiamy na kilka minut do lekkiego przestudzenia. Dodajemy jajko, cały czas miksując. Ciasto umieszczamy w woreczku cukierniczym z tylką gwiazdką (dość dużą). Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia wyciskamy niewielkie, okrągłe „oponki”. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez ok. 20 minut. Wyjmujemy do wystudzenia na kratce. Następnie posypujemy cukrem pudrem. Można też zrobić lukier, można podać z płynną czekoladą lub dżemem. Smacznego!

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Ciastka smażone, z lejka II wersje (tradycyjna + bezglutenowa)

    Ciastka kojarzące się z karnawałem, smażone, ale szybsze w przygotowaniu niż faworki czy pączki. Proponuję dwie wersje. Pierwsza tradycyjna z mąki pszennej, druga bezglutenowa, orzechowa. Obie fajne. Ciastka wlewa się na patelnię za pomocą lejka lub butelki zakończonej „dziubkiem”.

ciastka z lejka

ciastka z lejka

ciastka z lejka

Wersja tradycyjna - składniki:
  • 1 szkl. mąki pszennej,
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej,
  • ¼ szkl. wody,
  • 1 jajko,
  • 2 łyżeczki cukru,
  • ½ łyżeczki aromatu waniliowego,
  • szczypta soli,
  • olej do smażenia,
  • cukier puder do posypania.

Wersja bezglutenowa – składniki:
  • ½ szkl. mąki orzechowej (u mnie z orzechów ziemnych),
  • ½ szkl. mąki ziemniaczanej,
  • ¼ szkl. wody,
  • 1 jajko,
  • 2 łyżeczki cukru,
  • ½ łyżeczki aromatu waniliowego,
  • szczypta soli,
  • olej do smażenia,
  • cukier puder do posypania.

Przygotowanie dla obu wersji:

Wszystkie składniki na ciasto miksujemy na gładką, jednolitą masę. Ciasto powinno być troszkę bardziej gęste niż na naleśniki, ale nadal płynne. Gęstość można regulować dodając trochę mniej lub więcej wody. Ciasto wlewamy do lejka lub butelki z nakrętką „dziubkiem”. Dziurka musi być małe, więc zwykły kuchenny lejek będzie raczej za szeroki. Na rozgrzanym oleju (ok. 1-2 cm na patelni) formujemy dowolne kształty, wlewając ciasto cienkim strumieniem. Można pokusić się oczywiście o bardziej wyrafinowane wzorki niż u mnie. Pieczemy z obu stron na złoty kolor. Odsączamy na ręczniku papierowym. Podajemy posypane pudrem. Najsmaczniejsze są zaraz po usmażeniu. Smacznego!

środa, 7 stycznia 2015

Kokosanki bez mąki i cukru

    Nie jestem fanką wiórków kokosowych, ale raz na jakiś czas nie pogardzę ciastkami z nich przygotowanymi. Tym razem bez dodatku białego cukru i mąki. Osłodę dają bakalie, a spoiwem są białka.

kokosanki

kokosanki

kokosanki

Składniki (na ok. 20 szt.):
  • 2 białka,
  • 160 g wiórków kokosowych,
  • 4 łyżki bakalii (u mnie rodzynki, daktyle, skórka pomarańczowa i papaja),
  • 2 łyżki oleju rzepakowego,
  • 3 łyżki wody lub mleka,
  • szczypta soli.

Przygotowanie:

Bakalie drobno siekamy. Wiórki mieszamy z wodą, olejem i bakaliami. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Dodajemy do wiórków. Mieszamy. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia wykładamy na każde ciastko po ok. łyżce masy. Formujemy okrągłe ciastko, lekko przygniatamy. Ja formowałam ciastka mokrą ręką, można też łyżką. Nie należy przejmować się, że masa nie jest zwarta. Podczas pieczenia wszystko „się połączy”. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175 ° C przez ok. 12 do 15 minut lub do lekkiego przyrumienienia się. Wyjmujemy do wystudzenia na kratce. Smacznego!

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Pyszne ciastka marcepanowe z czekośliwką (bg)

    Miałam nadwyżkę marcepanu, więc w ramach przedświątecznych „porządków” postanowiłam zrobić z nim ciastka. Jest na tyle słodki, że więcej cukru już nie dodawałam. Do tego czekoladowo-śliwkowe nadzienie i pełnia ciasteczkowego szczęścia. J Takie ciastka "od niechcenia" zawsze wychodzą najlepiej. Są pyszne, kruche i właściwie niechcący bezglutenowe. J


ciastka marcepanowe z czekośliwką

ciastka marcepanowe z czekośliwką

ciastka marcepanowe z czekośliwką

Składniki (na ok. 35 szt.):
  • 160 g marcepanu,
  • 1 szkl. mielonych migdałów,
  • 1 szkl. mąki ziemniaczanej,
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia (u mnie bg),
  • ½ łyżeczki sody,
  • 100 g margaryny Palma Bielmar,
  • 2 duże jajka.

Na „nadzienie”: 80 g gorzkiej czekolady + 5 łyżek powideł śliwkowych.

Opcjonalnie: wiórki białej czekolady do posypania.

Przygotowanie:

Z margaryny, marcepanu, przesianej mąki ziemniaczanej, mielonych migdałów, proszku, sody oraz jajek wyrabiamy robotem lub rękami gładkie ciasto. Marcepan należy dobrze rozetrzeć, żeby nie zostały grudki. Zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażalki na minimum 1 ½ godziny. Ciasto ma być bardzo zimne, ale nie zamrożone. Można też mrozić dłużej, ale wtedy przed formowaniem ciastek, wyjmujemy na 10-15 minut w temperaturze pokojowej. Z ciasta formujemy kulki, wielkości małego orzecha włoskiego. Leciutko spłaszczamy i końcówką drewnianej łyżki robimy wgłębienia. Łyżkę można zanurzać w dodatkowej mące ziemniaczanej i otrząsać. Wtedy ciasto nie będzie się przyklejać. Gdyby kulki ciasta się kruszyły, wystarczy chwilę wyrobić ręką. Ciastka pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175 ° C przez ok. 12 minut lub do lekkiego przyrumienienia się. Wyjmujemy do wystudzenia na kratce. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Do przestygniętej dodajemy powidła. Mieszamy. W każde wgłębienie ciastka wkładamy ok. ½ - ¾ łyżeczki czekośliwki. Można posypać białą czekoladą. Pozostawiamy do zastygnięcia. Smacznego!


Przepis bierze udział w konkursie:

Ciasta czy ciasteczka?