wtorek, 12 maja 2015

Ciasto kakaowe z jabłkiem, bzem i galaretką

      Wiosna w pełni, więc czas najwyższy powrócić do jadalnych kwiatków. Należy do nich m.in. bez, tym razem u mnie jako mały dodatek do prostego, kakaowego ciasta z galaretką z soku.

ciasto z bzem

ciasto z bzem

ciasto z bzem

Składniki (foremka 18x30 cm):
  • 170 g mąki pszennej,
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 2 łyżki kakao,
  • 1 jajko,
  • szczypta soli,
  • 4 łyżki wody,
  • 8 łyżek oleju,
  • 50 g cukru,
  • 1 jabłko,
  • 1 l soku jabłkowego,
  • 6-7 łyżeczek żelatyny (lub na 1 litr wody),
  • kilka umytych i osuszonych kwiatów bzu (tylko z pewnego, czystego miejsca, nie z kwiaciarni).

Przygotowanie:

Wszystkie składniki na ciasto (oprócz soku, żelatyny, jabłka i bzu) mieszamy mikserem na jednolitą masę. Przekładamy do foremki wyłożonej papierem. Warstwa ciasta jest dość cienka, jeśli ktoś chciałby, żeby była wyższa, to należy użyć mniejszej foremki lub powiększyć ilość składników. Na wierzchu układamy cienkie półplasterki jabłka ze skórką. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175 ° C przez ok. 20 minut lub do suchego patyczka. Wyjmujemy do całkowitego wystygnięcia. Sok jabłkowy zagotowujemy, dodajemy żelatynę i dokładnie mieszamy. Odstawiamy do wystygnięcia, a następnie umieszczamy w lodówce. Czekamy aż galaretka zacznie lekko tężeć (trzeba sprawdzać). Tężejącą galaretkę przekładamy na ciasto. Posypujemy kwiatuszkami bzu (bez zielonych części). Ponownie umieszczamy w lodówce do całkowitego stężenia. Smacznego!

środa, 6 maja 2015

Zupa z soczewicy - wegetariańska

     Zupa - krem z soczewicy może kojarzy się bardziej zimowo, rozgrzewająco, ale w wiosenne dni też będzie dobra, szczególnie w te chłodniejsze. Tym razem przygotowałam ją bez mięsa, czyli w wersji wegetariańskiej.

zupa z soczewicy

zupa z soczewicy

zupa z soczewicy

Składniki:
  • 1 szkl. soczewicy np. zielonej,
  • 4 szkl. wody,
  • 1 duża cebula,
  • 3 ząbki czosnku,
  • 1 marchewka,
  • 3 średnie ziemniaki,
  • 1 puszka pomidorów (400 g),
  • olej do smażenia,
  • sól, pieprz, mielona kolendra do smaku,
  • podprażone pestki dyni i/lub słonecznika do podania.

Przygotowanie:

Na oleju podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę i czosnek. Do lekko zezłoconych dodajemy obraną i pokrojoną w półplasterki marchew. Smażymy ok. 8 minut. W garnku umieszczamy soczewicę z wodą, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 5 minut. Przekładamy do garnka cebulę, marchew i czosnek. Gotujemy kolejne 5 minut. Następnie dokładamy pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotujemy do miękkości wszystkich składników. Dodajemy pomidory z puszki. Przyprawiamy do smaku i gotujemy jeszcze 5 minut. Następnie miksujemy / blendujemy całość. Można dodać jeszcze trochę gorącej, przegotowanej wody, jeśli zupa byłaby za gęsta. Podajemy posypaną podprażonymi pestkami słonecznika i/lub dyni. Smacznego!

wtorek, 5 maja 2015

Ciasto półkruche z owocami i galaretką

     Ciasta z owocami i galaretką zawsze kojarzą mi się z wiosną i latem. Żeby je przywołać upiekłam dzisiaj ciasto półkruche z truskawkami i borówkami oraz z galaretką. I od razu wyszło słońce. J Ciasto lekkie, orzeźwiające, delikatne. Ciasto jest bezglutenowe, chociaż mąkę kukurydzianą z powodzeniem można zastąpić pszenną.

ciasto z galaretką

ciasto z galaretką

ciasto z galaretką

Składniki (foremka 18 x 30 cm):
- na ciasto:
  • 1 szkl. mąki kukurydzianej,
  • ½ szkl. mielonych nerkowców,
  • ½ szkl. mąki ziemniaczanej,
  • 150 g zimnego masła,
  • 1 jajko,
  • 1 żółtko,
  • 5 łyżek cukru pudru,
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia (bg),
  • odrobina aromatu waniliowego.

- owoce i galaretka:
  • 500 g ulubionych, miękkich owoców (u mnie truskawki i borówki) – mogą być również mrożone,
  • 500 ml soku owocowego,
  • 200 ml wody,
  • 1 galaretka truskawkowa (na 500 ml wody),
  • 1 galaretka jagodowa (na 375 ml wody),
  • 1 łyżeczka żelatyny (jeśli używamy owoców mrożonych).

Przygotowanie:

Mąki i nerkowce wsypujemy do miski. Dodajemy pokrojone masło. Chwilę mieszamy nożem. Dodajemy aromat, proszek do pieczenia, cukier puder, jajko, żółtko i krótko zagniatamy na jednolite ciasto. Zawijamy w folię i umieszczamy w zamrażalce na minimum 30 minut. Po tym czasie ciasto kroimy na plastry o grubości ok. 1 cm i wylepiamy nim dno foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Robimy dziurki widelcem w kilku miejscach. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez ok. 15 minut lub do lekkiego przyrumienienia się. Wyjmujemy i odstawiamy do wystygnięcia.
Zagotowujemy sok oraz wodę. Wsypujemy galaretki i żelatynę (opcjonalnie). Dokładnie mieszamy i pozostawiamy do wystygnięcia. Następnie wstawiamy do lodówki i trzymamy aż galaretka zacznie tężeć. Umyte owoce układamy na cieście. Zalewamy tężejącą galaretką. Umieszczamy w lodówce do całkowitego stężenia galaretki. Smacznego!

środa, 22 kwietnia 2015

Migdałowe szyszki w czekoladzie (z ryżu preparowanego)

     Najpopularniejsze są chyba szyszki z ryżu preparowanego i krówek lub kajmaku. Ja jednak przygotowałam je z czekoladą i migdałami. Są baaaardzo dobre.

szyszki z dmuchanego ryżu

szyszki z dmuchanego ryżu

Składniki (na ok. 6 szt.):
  • 100 g gorzkiej czekolady,
  • 2 szkl. ryżu dmuchanego,
  • 4 łyżki płatków migdałowych,
  • 2 łyżki masła,
  • 5-6 łyżeczek mleka (u mnie sojowego).

Przygotowanie:

Czekoladę i masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Dodajemy mleko i dokładnie mieszamy. Pozostawiamy do wystudzenia (czekolada nie może jednak zastygnąć / stwardnieć). Dodajemy migdały i ryż. Mieszamy tak, żeby ryż był dokładnie pokryty czekoladą. Na papierze do pieczenia formujemy łyżką małe „ciasteczka”. Można też – tak jak ja zrobiłam tym razem – masę umieścić w papilotkach do muffinek. Pozostawiamy do całkowitego stężenia. Smacznego!

wtorek, 21 kwietnia 2015

Kukurydziane bułeczki drożdżowe z jabłkiem

    Miały być racuszki, ale nie na proszku, tylko na drożdżach. Nie usmażone, tylko upieczone. Nie same, tylko z jabłkami. Z tego wszystkiego wyszły bułeczki drożdżowe z jabłkami. Idealne na śniadanie lub jako deser. Bezglutenowe.

bułeczki kukurydziane

bułeczki kukurydziane

Składniki (na ok. 15 szt.):
  • ½ szkl. mąki ryżowej,
  • 1 ½ szkl. mąki kukurydzianej,
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej,
  • 2 łyżki mąki kokosowej,
  • 1 jabłko,
  • ¾ szkl. ciepłego mleka (u mnie sojowego),
  • 7 g drożdży instant,
  • 1 jajko,
  • 3 łyżki cukru pudru,
  • 2 łyżki oleju,
  • szczypta soli,
  • szczypta cynamonu,
  • odrobina aromatu waniliowego.

Dodatkowo: cukier puder do posypania.

Przygotowanie:

Mąkę mieszamy z drożdżami. Dodajemy wszystkie składniki oprócz jajka i jabłka. Wyrabiamy mikserem na jednolite ciasto. Pod koniec miksowania dodajemy jajko i wyrabiamy jeszcze chwilę. Przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, do podwojenia objętości.  U mnie ciasto rosło tym razem wyjątkowo krótko, mniej niż pół godziny. Dodajemy obrane i pokrojone w drobną kostkę jabłko. Mieszamy. Nabieramy czubatą łyżkę ciasta i formujemy okrągłą bułeczkę. Rękę można zwilżyć wodą. Bułeczki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawiamy na 15-20 minut w ciepłe miejsce – bułeczki mają jeszcze lekko urosnąć. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 °C przez ok. 20-25 minut lub do lekkiego przyrumienienia. Wyjmujemy do wystudzenia na kratce. Przed podaniem można posypać dodatkowym cukrem pudrem. Smacznego!

sobota, 4 kwietnia 2015

Sernik jaglany pieczony (jagielnik)

     Po sukcesie Jaglanego sernika na zimno przyszedł czas na „sernik – jagielnik”  pieczony. Masa do sernika na zimno wydawała mi się na tyle dobra, że nie zmieniłam zbyt wiele, oprócz pieczenia. Spód jest bezglutenowy, ale oczywiście można też użyć mąki pszennej. Komisja rodzinna orzekła, że jagielnik jest bardzo "sernikowy" i dobry. Nawet opadł trochę "sernikowo". :)


jagielnik

jagielnik

Składniki (na tortownicę 18-20 cm):

- na spód:
  • 1 szkl. mąki kukurydzianej,
  • 1 żółtko,
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia (u mnie bg),
  • 100g masła,
  • 2 płaskie łyżki cukru,
  • odrobina aromatu waniliowego.

- na sernik:
  • 1 szkl. kaszy jaglanej,
  • 2 ¾ szkl. mleka (u mnie sojowego),
  • 2 jajka,
  • 1 żółtko,
  • 2 łyżki stopionego masła,
  • 6 łyżek cukru pudru,
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią,
  • 3-4 łyżki soku z cytryny,
  • 5 kropli aromatu waniliowego,
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
  • 3 łyżki bakalii (np. rodzynek i skórki pomarańczowej).

Przygotowanie:

Ze składników na spód krótko zagniatamy jednolite ciasto. Wkładamy do zamrażalki na 30 minut. Po tym czasie wyjmujemy i „wygniatamy” spód tortownicy wyłożony papierem do pieczenia. Robimy kilka dziurek widelcem. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez ok. 7-10 minut, do minimalnego przyrumienienia góry. Odstawiamy.

Kaszę jaglaną dokładnie płuczemy w ciepłej wodzie. Gotujemy w 2 szklankach mleka przez ok. 15 minut lub do miękkości. Odstawiamy pod przykryciem na ok. 20 minut. Następnie dodajemy ¾  szklanki zimnego mleka i miksujemy / blendujemy bardzo dokładnie na super gładką masę. Pod koniec miksowania dodajemy jajka, żółtko, aromat, cukier puder i cukier z wanilią, stopione masło oraz sok z cytryny i mąkę. Dodajemy bakalie i mieszamy. Masę przekładamy na podpieczony spód. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175-180 ° C przez 55-60 minut. Na pierwsze 45-50 minut sernik przykrywamy folią aluminiową. Gdy czas pieczenia upłynie wyłączamy piekarnik i pozostawiamy sernik na 15-20 minut przy otwartych drzwiczkach. Następnie wyjmujemy do całkowitego ostygnięcia. Przed podaniem najlepiej jest umieścić jagielnik na kilka godzin w lodówce. Można posypać pudrem, zrobić lukier lub polewę. Smacznego!

Przepis bierze udział w akcji:

Kasza jaglana, potrawa udana - I edycja

Migdałowa zebra - babka bezglutenowa

      Zebra to ciasto, które pierwszy raz robiłam jeszcze wiele lat temu w szkole podstawowej. Tak, były kiedyś takie czasy, gdy na zajęciach w szkole przygotowywało się sałatki, piekło ciasta i robiło na drutach. Dzisiaj natomiast przygotowałam babkę z ciasta takiego jak na zebrę, ale bez pszennej mąki, czyli bezglutenową. Nie to jednak było moim głównym celem – ciasto z mielonymi migdałami zamiast mąki jest po prostu pyszne, w formie babki również. Wzór ciasta wyszedł nieco marmurkowy, bliżej nieokreślony, ale ciasto delikatne, wilgotne, pyszne. W formie bez kominka wyszłaby klasyczna zebra.


babka migdałowa

babka migdałowa

babka migdałowa

Składniki:
  • 1 czubata szkl. mielonych migdałów bez skórki + 2 łyżki,
  • 1 czubata szkl. mielonych migdałów ze skórką lub bez,
  • 4 jajka,
  • ½ szkl. cukru*,
  • 4 łyżki wody,
  • ½ szkl. oleju,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (u mnie bg),
  • 2 szczypty soli,
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
  • 2 łyżki kakao,
  • garść rodzynek.

Dodatkowo: masło i odrobina mąki ziemniaczanej do foremki.

Przygotowanie:

Ciasto można przygotować ze wszystkich składników i podzielić na pół. Należy wtedy użyć wyłącznie migdałów bez skórki. Ja jednak zawsze mam kłopot z równym podzieleniem, dlatego przygotowałam dwie części ciasta oddzielnie – jedną z migdałami bez skóry, drugą z migdałów ze skórką. W dwóch naczyniach ubijamy po dwa jajka ze szczyptą soli. Dodajemy po połowie cukru. Miksujemy. Następnie dodajemy po 2 łyżki wody i po połowie oleju, miksując. Później stopniowo dosypujemy po szklance mielonych migdałów wraz z ½ łyżeczki proszku do pieczenia oraz po łyżce mąki ziemniaczanej, również miksując do połączenia składników. Do połowy ciasta z migdałami bez skóry dodajemy dwie dodatkowe łyżki mielonych migdałów i miksujemy. Do drugiej części dosypujemy przesiane przez sitko kakao i również krótko miksujemy. Do wysmarowanej i wysypanej foremki wlewamy cienkie warstwy obu ciast – raz jasnej, raz ciemnej - do wyczerpania się obu części ciasta. Białe części ciasta posypujemy rodzynkami. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° przez ok. 40 minut – najlepiej sprawdzić patyczkiem. Wyjmujemy do wystudzenia. Ciasto można polać roztopioną czekoladą lub posypać cukrem pudrem (nie podałam w składnikach). Smacznego!

* ciasto jest raczej niskosłodzone, mi to odpowiada, ale jeśli ktoś lubi bardziej słodkie ciasta, proponuję dodać ¾ szkl. cukru.

niedziela, 29 marca 2015

Likier cytrynowy limoncello - cytrynówka

     Kto raz spróbuje włoskiego likieru cytrynowego, ten na pewno kiedyś znowu zatęskni za jego smakiem. Jest w nim coś uzależniającego. Słodki, kwaskowy, pyszny. Ten domowy również bardzo dobry, mimo, że cytryn z Sorrento akurat w sklepie zabrakło. J

limoncello

limoncello

limoncello

Składniki (na ok. 1 litr likieru):
  • 5 cytryn (eko, niewoskowanych),
  • ½ l spirytusu (ja dałam jednak pół na pół z wódką),
  • ½ l wody,
  • 300-350 g cukru.

Przygotowanie:

Cytryny dokładnie myjemy i wyparzamy gorącą wodą. Obieramy cienko ze skóry pozostawiając albedo (biała „otoczka”). Potrzebna nam będzie tylko żółta część skórki. Skórki umieszczamy w wyparzonym słoiku. Zalewamy 350 ml alkoholu. Pozostawiamy na miesiąc w ciemnym, suchym miejscu. Po tym czasie wodę zagotowujemy, w gorącej rozpuszczamy cukier (nie gotujemy). Wystudzony syrop przelewamy do skórek i dolewamy kolejne 150 ml alkoholu. Zamykamy i pozostawiamy w ciemnym, suchym miejscu na kolejny miesiąc. Następnie powstały likier filtrujemy przez gazę do butelki. Podajemy dobrze schłodzony. Pozostałe po wytworzeniu likieru cytryny można krótko przechowywać w lodówce. Można też wycisnąć sok i zamrozić go w kostkach (pomysł znaleziony w necie, ale niestety zgubiłam źródło). Takie cytrynowe kostki lodu będą później doskonałe do drinków lub herbaty. Ja natomiast sok wykorzystałam do Cytryn kiszonych. Smacznego!

Przepis na limoncello z moimi zmianami pochodzi z tej strony. 

niedziela, 15 marca 2015

Ciastka z awokado – z maszynki

    Dokładnie rzecz ujmując powinno być: złośliwe ciastka z awokado, z diabelskiej maszynki. Że moja maszynka do ciastek została wyprodukowana tylko po to, żeby robić mi na złość, to właściwie wiedziałam od dawna. Ale że można zapomnieć dodać do ciastek proszek do pieczenia, to dowiedziałam się dzisiaj. Innymi słowy: ciastka z przygodami, po przejściach, wyglądające apetycznie-inaczej. Pojawiają się więc na blogu tylko dlatego, że w smaku są bardzo dobre i wyciągając wnioski z moich przygód podczas przygotowania, naprawdę warto je upiec.

ciastka z awokado

ciastka z awokado

Składniki:
  • 1 nieduże, miękkie awokado,
  • ¾ szkl. mielonych orzechów włoskich,
  • ½ szkl. mielonych migdałów,
  • ½ szkl. mąki ryżowej,
  • 2 łyżki mąki kokosowej,
  • 3 łyżki oleju kokosowego (płynnego),
  • 5 łyżek wody (jeśli używamy maszynki do ciastek),
  • 1 jajko,
  • 3 łyżki cukru pudru,
  • szczypta soli,
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia (u mnie powinien być bg).

Przygotowanie:

Awokado blendujemy na gładko. Dodajemy wszystkie składniki, nie zapominając o proszku J. Mieszamy łyżką, a następnie wyrabiamy ciasto. Jeśli ciastka mają być rozwałkowywane i wykrawane, proponuję nie dodawać wody. Ja natomiast, świadoma wszystkich wad mojej maszynki do ciastek, postanowiłam umieścić w niej ciasto i wycisnąć ciastka. Zanim to nastąpiło zmieniłam 3 końcówki, bo żadna nie chciała współpracować, 10 razy wypadła dolna nakrętka i 20 razy wysunęła się góra. Gdy już uda się nam wycisnąć lub wykroić ciastka, pieczemy je  na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C ok. 10-12 minut lub do przyrumienienia. Wyjmujemy do wystudzenia na kratce. Smacznego! 

czwartek, 12 marca 2015

Najlepsze jaglano-orzechowe brownie, słodzone daktylami

     Kasza jaglana oraz mielone orzechy są właściwie stale obecne w moim jadłospisie. Niesiona powodzeniem pysznego Sernika jaglanego, postanowiłam dzisiaj zrobić brownie. Świetnym dopełnieniem kaszy jaglanej są orzechy, roztopiona czekolada oraz mus daktylowy zamiast białego cukru. Ciasto wyszło doskonałe, mocno czekoladowe, z nutą orzechową. Czyli wszystko, czego w cieście potrzeba. J


jaglane brownie

jaglane brownie

jaglane brownie

Składniki (foremka 18 x 30 cm):
  • ¾ szkl. kaszy jaglanej,
  • szczypta soli,
  • 1 ½ szkl. mleka (u mnie sojowego),
  • ¾ szkl. mielonych orzechów włoskich,
  • 3 jajka,
  • 100 g daktyli bez pestek + wrzątek do ich zalania (+ 3 łyżki wrzątku),
  • 100 g gorzkiej czekolady,
  • 1 łyżka kakao,
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia (u mnie bg),
  • 2-3 łyżki płatków białej czekolady.

Przygotowanie:

Kaszę jaglaną przepłukujemy zimną wodą. Zalewamy ciepłym mlekiem i gotujemy do miękkości ze szczyptą soli (ok. 15 minut). Pozostawiamy pod przykryciem na 15 minut. Następnie miksujemy / blendujemy na gładką masę. Daktyle zalewamy wrzątkiem tak, żeby były przykryte. Po 15 minutach odlewamy wodę pozostawiając tylko ok. 3 łyżki. Najprościej jest chyba odlać całą wodę i dodać nowej wody 3 łyżki. Miksujemy na gładką pastę. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Jajka ubijamy z pastą daktylową. Dodajemy mielone orzechy, proszek do pieczenia i kakao. Tak przygotowaną masę przelewamy stopniowo do kaszy, cały czas miksując. Na koniec dodajemy przestudzoną czekoladę. Miksujemy na gładką masę. Powstałe ciasto przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównujemy wierzch. Posypujemy płatkami białej czekolady. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ºC przez 45 minut. Po upieczeniu wyjmujemy do wystudzenia. Kroimy na małe kwadraty/ prostokąty. Smacznego!

środa, 11 marca 2015

Rolada z indyka z szynką i serem

      Jak przyrządzić sznycle z piersi z indyka? Po prostu usmażyć? Oczywiście można. Mi do głowy przyszła jednak pieczona rolada. Do przygotowania farszu użyłam prostych składników: szynki, sera żółtego i pieczarek.

rolada drobiowa

rolada drobiowa

Składniki:
  • 5-6 sznycli z piersi z indyka (400 g),
  • 2 większe pieczarki,
  • 2 duże plasterki szynki,
  • 2 duże plasterki sera żółtego,
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki,
  • sól i pieprz do oprószenia mięsa,
  • olej w spryskiwaczu.

Przygotowanie:

Mięso myjemy, osuszamy i delikatnie rozbijamy. Układamy na kształt prostokąta na dużym kawałku folii aluminiowej spryskanej olejem. Oprószamy solą i pieprzem. Posypujemy natką. Bliżej dłuższego brzegu prostokąta układamy pokrojone w kostkę pieczarki. Przykrywamy je plasterkami sera żółtego oraz szynki. Delikatnie zwijamy roladę, pomagając sobie wystającą częścią folii (u mnie sprawdziła się metoda zwijania jak przy sushi :). Dokładnie owijamy brzegami folii aluminiowej. Pieczemy w naczyniu żaroodpornym, w piekarniku rozgrzanym do ok. 200 ° C przez 45-50 minut. Pod koniec pieczenia można rozchylić folię, żeby wierzch się przyrumienił. Wyjmujemy i odstawiamy na 10 minut. Po tym czasie roladę można już kroić i podawać do obiadu lub jako przekąskę. Smacznego!

Przepis bierze udział w akcji:

Zawijamy. Rolady drobiowe


wtorek, 10 marca 2015

Cytrynowy „sernik” jaglany, na zimno

    Miałam ostatnio długą sernikową przerwę. Sernika tradycyjnego nie mogę jeść, a serniki z tofu, kaszy, ryżu to nie to samo. Dzisiaj jednak baaardzo mocno zbliżyłam się do sernikowatości sernika. J Przygotowałam cytrynowy sernik na zimno, bez pieczenia, z gotowanej kaszy jaglanej. Smak naprawdę świetny, kaszy jaglanej nie czuć, a ktoś kto nie zna składników, nie zorientuje się, że to nie ser. Ciasto zdecydowanie godne polecenia.

jagielnik

jagielnik

jagielnik

Składniki (na tortownicę 18-20 cm):
  • 1 szkl. kaszy jaglanej,
  • 3 szkl. mleka (u mnie sojowego),
  • 5-6 łyżek cukru pudru,
  • skórka otarta z połowy cytryny (wyszorowanej, wyparzonej),
  • 4 łyżki soku z cytryny,
  • 5 kropli aromatu waniliowego,
  • 2 łyżeczki galaretki cytrynowej,
  • 5 łyżeczek żelatyny (lub tyle ile podano na opakowaniu na 1 litr wody),
  • ½ szkl. wrzącej wody,
  • 1 galaretka pomarańczowa + ½ l wody do jej przygotowania,
  • 1 garść rodzynek + gorąca woda do ich zalania,
  • ok. 1 szkl. owoców – mogą być brzoskwinie lub morele z puszki lub inne, które pasują smakowo do cytryny.

Przygotowanie:

Kaszę jaglaną dokładnie płuczemy w ciepłej wodzie. Gotujemy w 2 szklankach mleka przez ok. 15 minut lub do miękkości. Odstawiamy pod przykryciem na ok. 20 minut. Następnie dodajemy 1 szklankę zimnego mleka i miksujemy / blendujemy bardzo dokładnie na super gładką masę. Pod koniec miksowania dodajemy aromat, cukier puder oraz skórkę i sok z cytryny. Ilość cukru pudru można właściwie dostosować do smaku. W ½ szkl. wrzątku rozpuszczamy żelatynę i galaretkę cytrynową. Lekko studzimy. Dodajemy do masy jaglanej i dokładnie mieszamy / miksujemy. Na koniec dodajemy rodzynki (wcześniej zalane na 10 minut gorącą wodą). Przekładamy do małej tortownicy wyłożonej folią aluminiową*. Umieszczamy w lodówce do lekkiego stężenia. Następnie układamy ulubione owoce. Galaretkę pomarańczową przygotowujemy zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. Po wystudzeniu umieszczamy w lodówce. Gdy zacznie lekko tężeć przekładamy na ciasto. Umieszczamy w lodówce do całkowitego stężenia, najlepiej na kilka godzin lub całą noc. Smacznego!

* Myślę, że dobrym rozwiązaniem będzie też wyłożenie dna tortownicy pokruszonymi biszkoptami lub ciastkami (ja nie chciałam, ale sernik łatwiej "odchodziłby" wtedy od tortownicy/folii aluminiowej).

środa, 4 marca 2015

Kruche ciasto orzechowe z budyniem czekoladowym

      Kruche ciasto na oleju zamiast masła, z mielonymi orzechami i migdałami. Domowy budyń na mleku sojowym. A efekt? Fajne, lekkie i naprawdę pyszne ciastko lub jak kto woli budyń na cieście. Zaletą ciasta jest również to, że mogą je jeść ci wszyscy, którzy czegoś nie mogą. J

ciasto z budyniem (bg)

ciasto z budyniem (bg)

Składniki (foremka 18x30 cm):
  • 2 szkl. orzechów laskowych i migdałów mielonych (w dowolnych proporcjach),
  • 1/3 szkl. oleju rzepakowego,
  • 2 żółtka,
  • 1 jajko,
  • ½ szkl. cukru pudru,
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia (u mnie bg).

Na budyń:
  • 1 l mleka sojowego (lub zwykłego),
  • 5 łyżek mąki ziemniaczanej,
  • 1 łyżka kakao,
  • 3 łyżki cukru,
  • 30 g gorzkiej czekolady,
  • garść rodzynek.

Dodatkowo: 2 łyżki płatków z białej czekolady i 2 kostki gorzkiej, startej czekolady do posypania.

Przygotowanie:

Wszystkie składniki na ciasto mieszamy łyżką na jednolitą, gęstą masę. Umieszczamy w woreczku foliowym i wkładamy do zamrażalki na godzinę. Po tym czasie ciasto rozgniatamy cienką warstwą w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez ok. 15 minut do przyrumienienia. Wyjmujemy do wystygnięcia. Z mleka odlewamy pół szklanki. Wsypujemy mąkę ziemniaczaną i kakao. Dobrze mieszamy. Pozostałe mleko zagotowujemy z cukrem i pokruszoną czekoladą. Wlewamy mleko z mąką i dokładnie mieszamy, najlepiej trzepaczką. Gotujemy jeszcze chwilę. Dodajemy rodzynki, mieszamy, przykrywamy i odstawiamy do przestygnięcia. Letni budyń przekładamy na wystudzone ciasto. Wyrównujemy. Po całkowitym stężeniu posypujemy startą czekoladą gorzką i płatkami białej czekolady. Smacznego!

wtorek, 3 marca 2015

Kiszone cytryny II wersje (tradycyjna i szybka)

    Kiszone cytryny to popularny przede wszystkim w krajach arabskich dodatek do mięsa, kuskusu czy warzyw. Od dawna miałam je zrobić, ale jakoś się nie składało. Do pewnego dnia, gdy niewoskowane cytryny po prostu zaatakowały mnie ze sklepowej półki. J W książce „Jerozolima” znalazłam dwie wersje przepisu – tradycyjną, dla cierpliwych i na szybko, w dwadzieścia cztery godziny. Cytryny przygotowane według drugiego przepisu są mniej aromatyczne, ale też dobre. Polecam przepis z kiszonymi cytrynami na Mięso z duszonymi jajkami po jerozolimsku.

(Przepisy lekko zmienione. Na zdjęciach cytryny kiszone przez ok. 4 tygodnie).

kiszone cytryny

kiszone cytryny

kiszone cytryny

Składniki (wersja tradycyjna):
  • 5-6 cytryn (eko, niewoskowanych),
  • 5-6 łyżek gruboziarnistej soli,
  • sok z 3-4 cytryn,
  • 1 łyżka rozmarynu suszonego lub 2 gałązki świeżego,
  • ½ czerwonej papryczki chili,
  • oliwa do zalania.

Przygotowanie:

Cytryny dokładnie myjemy. Nacinamy od czubka na krzyż, ale nie do końca (tak, żeby spód pozostał w całości i trzymał nacięte cząstki). Do każdej cytryny wsypujemy po łyżce soli. Wkładamy ciasno do wyparzonego słoika. Zakręcamy i pozostawiamy na tydzień. Po tym czasie mocno dociskamy cytryny, żeby wypłynęło jak najwięcej soku. Dodajemy przyprawy, sok z cytryn. Soku ma być tyle, żeby cytryny nie wystawały. Zalewamy cienką warstwą oliwy. Pozostawiamy na kolejne 4 tygodnie lub dłużej.

Składniki (wersja szybka):
  • 2 cytryny (eko, niewoskowanych),
  • ¼ czerwonej chili,
  • 2 łyżki soku z cytryny,
  • 2 łyżki cukru,
  • ½ łyżki grubej soli,
  • 1 ząbek czosnku (zmiażdżony),
  • 1 łyżeczka papryki w proszku (słodkiej),
  • szczypta kuminu,
  • szczypta curry.

Przygotowanie:

Cytryny kroimy wzdłuż na pół i na cieniutkie plasterki. Chili rozdrabniamy w moździerzu z sokiem z cytryny. W misce umieszczamy cytryny i wszystkie pozostałe składniki razem z chili. Dokładnie mieszamy. Przykrywamy i pozostawiamy na całą noc. Następnego dnia cytryny można już używać do przygotowania dania lub umieścić w wyparzonym słoiku i przechowywać do ok. 14 dni w lodówce. 

poniedziałek, 2 marca 2015

Naleśniki z mięsem i soczewicą + sos pomidorowy

       Naleśniki w ramach kuchennego recyclingu z mięsem z rosołu, czyli coś, co kiedyś robiło się chyba w każdym domu. W ramach urozmaicenia do farszu dodałam soczewicę, a do ciasta pastę tahini. Naleśniki są bezglutenowe, ale oczywiście można też przygotować tradycyjne ciasto z mąki pszennej np. takie lub takie.

naleśniki z mięsem i soczewicą

naleśniki z mięsem i soczewicą

naleśniki z mięsem i soczewicą


Składniki (na ok. 14 szt.):
  • ¾ szkl. mąki ryżowej,
  • ½ szkl. mąki gryczanej,
  • ½ szkl. mąki kukurydzianej,
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej,
  • 1 jajko,
  • 2 szkl. wody (niepełne),
  • 1 łyżka oleju,
  • 1 czubata łyżeczka pasty tahini (można pominąć),
  • duża szczypta soli.

Na farsz:
  • 250 g ugotowanego mięsa drobiowo-wołowego (u mnie z rosołu),
  • 1 szkl. zielonej soczewicy (+ osolona woda do ugotowania),
  • 1 ugotowana marchewka,
  • po szczypcie: pieprzu ziołowego, cynamonu, mielonej kolendry,
  • 1 łyżeczka harissy (w paście),
  • 1 łyżka oleju do smażenia.

Opcjonalnie na sos:
  • 1 puszka pomidorów (400 g),
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 płaska łyżeczka harissy,
  • 1 łyżeczka posiekanej natki pietruszki,
  • sól do smaku,
  • 1 łyżka oleju.

Przygotowanie:

Ciasto na naleśniki przygotowujemy poprzez zmieszanie mikserem wszystkich mąk oraz pozostałych składników (na ciasto). Tak przygotowane odstawiamy na 10-15 minut. Następnie smażymy naleśniki na rozgrzanej patelni. Używam patelni teflonowej, a dodatek oleju w cieście sprawia, że nie trzeba jej już natłuszczać. W innym przypadku konieczne może być posmarowanie patelni niewielką ilością dodatkowego oleju. Naleśniki smażymy z obu stron.

Soczewicę na farsz gotujemy do miękkości w osolonej wodzie, zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. Odcedzamy, a następnie lekko rozgniatamy, pozostawiając też ziarna w całości. Mięso i marchewkę mielimy. Na patelni rozgrzewamy olej (1 łyżkę). Przekładamy mięso i soczewicę. Dodajemy przyprawy (w tym harissę). Dobrze mieszamy i smażymy 5-7 minut, również mieszając. Odstawiamy do przestygnięcia. Następnie na każdym naleśniku układamy po ok. łyżce farszu i zwijamy w ulubiony sposób. U mnie tym razem zwyczajne ruloniki. Naleśniki można podać same, można odsmażyć, ale ja tym razem przygotowałam jeszcze błyskawiczny sos pomidorowy. Na łyżce oleju podsmażamy przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodajemy pomidory, harissę i pietruszkę. Solimy do smaku. Smażymy 5 minut, mieszając tak, żeby pomidory się rozpadły. Naleśniki bardzo fajnie smakują z tym sosem. Smacznego!

niedziela, 1 marca 2015

Kluski śląskie (bg)

     Proste kluski ziemniaczane, każdy chyba je lubi, a w mojej rodzinie prawie wszyscy je przygotowują. W związku z tym, że są tak łatwe i znane „komisja rodzinna” orzekła, że nie wypada umieszczać przepisu na blogu. Ja się jednak wyłamię, bo może ktoś ich jeszcze nie robił. A szkoda, bo są naprawdę smaczne.

kluski śląskie

kluski śląskie

Składniki:

Nie podaję dokładnej gramatury, gdyż ważne są jedynie proporcje. Kluseczki najłatwiej przygotować z ziemniaków pozostałych z obiadu.
  • 3 części ugotowanych, wystudzonych ziemniaków,
  • 1 część mąki ziemniaczanej,
  • 1 jajko,
  • szczypta soli,
  • osolona woda do gotowania.

Przygotowanie:

Zimne ziemniaki należy dokładnie utłuc. Do odmierzenia proporcji nie jest potrzebna waga. Utłuczone ziemniaki przekładamy do miski i wyrównujemy wierzch. Łyżką oddzielamy ¼ ziemniaków i przekładamy je na bok. W ich miejsce wsypujemy mąkę ziemniaczaną – ma być jej tyle, ile było ziemniaków. Dodajemy jajko, sól i ponownie odłożoną wcześniej część ziemniaków. Mieszamy. Formujemy małe, okrągłe kluski (można zrobić wgłębienie/dziurkę palcem). Gotujemy w dużej ilości osolonej wody. Wrzucamy na wrzątek i od wypłynięcia gotujemy ok. 5 minut. Wyjmujemy łyżką cedzakową. Podajemy z sosem, do mięsa, do obiadu. Kluski można również odsmażyć. Smacznego!