środa, 24 grudnia 2014

Makowiec bezglutenowy – biszkoptowa rolada makowa

    Jak przeżyć Święta bez makowca? Nie wiem. Jak przygotować makowca bez mąki pszennej? Można. Nie jest to tradycyjny makowiec, tylko rolada makowa, ale z powodzeniem może go zastąpić. Rolada biszkoptowa z migdałów jest delikatna, pyszna. Nadzienie już bardziej tradycyjne – mak z bakaliami.

makowiec bezglutenowy

makowiec bezglutenowy

Składniki:

- na ciasto:
  • 70 g mielonych migdałów,
  • 40 g mąki ziemniaczanej,
  • 4 jajka,
  • 80 g cukru,
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia (bg),
  • cukier puder do posypania ściereczki,
  • szczypta soli.

- na nadzienie:
  • 1 ¾ szkl. maku,
  • 2 szkl. mleka (u mnie roślinnego),
  • ½ łyżeczki aromatu migdałowego,
  • 2 łyżki miodu,
  • 2 łyżki masła,
  • 2 łyżki oleju,
  • 1 szkl. bakalii (u mnie posiekane orzechy, rodzynki, skórka pomarańczowa i posiekane figi).

Przygotowanie:

Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy ze szczyptą soli. Powoli dodajemy cukier, ubijając. Stopniowo dodajemy też żółtka, cały czas mieszając. Powoli dosypujemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia oraz mielone migdały, również miksując. Dużą blaszkę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy na nią masę i rozsmarowujemy. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez 10 – 15 minut, aż ciasto będzie rumiane. Wyjmujemy z piekarnika i przekładamy na ściereczkę oprószoną pudrem, papierem do góry. Zdejmujemy papier i zwijamy ciasto wraz z „przypudrowaną” ściereczką. Tak zostawiamy do wystygnięcia.
Przygotowujemy nadzienie makowe. Mak zalewamy gorącym mlekiem i od zagotowania gotujemy jeszcze 15 minut. Odcedzamy na sitku. Pozostawiamy do przestygnięcia. Mielimy przez maszynkę. Dodajemy miód, miękkie lub lekko roztopione masło, olej, aromat i bakalie. Mieszamy.
Następnie odwijamy ciasto ze ściereczki i smarujemy masą. Zawijamy roladę. Owijamy folią spożywczą lub aluminiową. Wstawiamy do lodówki do schłodzenia, na kilka godzin lub na całą noc. Przed podaniem można posypać dodatkowym cukrem pudrem. Smacznego!

Sałatka warstwowa ze śledziami

     Śledzie jem może raz lub dwa razy w roku. Właściwie miało ich teraz nie być, ale coś mnie podkusiło…. I dobrze, bo sałatka wyszła całkiem smaczna.

sałatka śledziowa

sałatka śledziowa

Składniki:
  • 4 filety śledzia typu matias/matjas w oleju,
  • 1 niewielki burak + woda do ugotowania,
  • 1 puszka kukurydzy (400g),
  • 1 garść rodzynek,
  • ok. 5 łyżek majonezu,
  • szczypta kolorowego, mielonego pieprzu,
  • sól do smaku,
  • posiekany koperek do posypania.

Przygotowanie:

Buraka gotujemy wodzie do miękkości. Obieramy i pozostawiamy do wystygnięcia. Później kroimy w drobną kostkę. Oprószamy solą i układamy na dnie szklanego naczynia. Ja zrobiłam w czterech mniejszych. Rodzynki zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 10 minut. Odsączamy i posypujemy nimi buraczki. Śledzie myjemy, osuszamy i kroimy w kostkę. Wkładamy do naczynia jako kolejną warstwę. Kolejna warstwa to odsączona kukurydza z puszki. Przykrywamy warstwą majonezu. Oprószamy kolorowym pieprzem i koperkiem. Wstawiamy do lodówki - najlepiej na kilka godzin lub całą noc. Smacznego!

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wigilijna kapusta z grzybami + jak wybrać dobrą kapustę kiszoną

    Zastanawiałam się, czy w ogóle podawać przepis na coś tak „banalnego” jak kapusta z grzybami. Później jednak zauważyłam, że w popularnych wyszukiwarkach przepisów nie pojawia się ona teraz wcale za często. Więc albo wszyscy stwierdzili, że to zbyt proste… albo może komuś jednak się przyda. J Kapustę możemy podać jako danie, dodatek, ale także wykorzystać jako farsz do krokietów, naleśników i oczywiście pierogów oraz uszek.

wigilijna kapusta z grzybami

wigilijna kapusta z grzybami


Dobra kapusta, czyli jaka?

1.    Bez konserwantów, przeciwutleniaczy.
2.    Kwaszona naturalnie (w procesie fermentacji, nie chemicznie).
3.    Bez octu i kwasu askorbinowego.
4.    Nie w foliowej torebce (kapusta kiszona musi mieć dostęp powietrza).
5.    Z beczki.
6.   Kolor jasny do lekko żółtego, smak lekko kwaśny (w miarę upływu czasu staje się bardziej kwaśna).

Składniki:
  • 3 kg kiszonej kapusty*,
  • 3 garście suszonych grzybów (u mnie z własnego zbioru, prawdziwki i podgrzybki),
  • sól i pieprz ziołowy do smaku,
  • 6 listków laurowych,
  • 6 ziaren ziela angielskiego,
  • woda (opcjonalnie).

Przygotowanie:

Grzyby zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na 30 minut. Po tym czasie kroimy na paski. Kapustę kroimy, gdyż przeważnie jest poszatkowana w zbyt długie „nitki”. Wkładamy do garnka, dodajemy grzyby oraz przyprawy. Początkowo małą ilość, bo lepiej doprawić już podczas gotowania. Jeśli kapusta ma mało soku dolewamy szklankę wody. Gotujemy na małym ogniu ok. 1 ½ godziny, co jakiś czas mieszając i w razie potrzeby dodając odrobinę wody. Wyłączamy i pozostawiamy do wystygnięcia. Następnie umieszczamy w lodówce lub w chłodnym miejscu do następnego dnia. Wtedy ponownie zagotowujemy i gotujemy podobnie jak pierwszego dnia, kolejne 1 ½ - 2 godziny. Odstawiamy w chłodne miejsce. Tak samo postępujemy trzeciego dnia. Wydaje się to może czasochłonne, ale kapusta gotuje się prawie sama, a smakuje najlepiej gotowana kilka dni. W Wigilię możemy już tylko podgrzać.
Kapusta może być podana jako dodatek lub osobne danie. Jeśli chcielibyśmy użyć jej jako farsz, po ugotowaniu kroimy wraz z grzybami jeszcze drobniej i podsmażamy na oleju, żeby pozbawić sosu/wody. Smacznego!

* podana ilość jest dość duża, można zmniejszyć; u mnie wystarczy i jako danie, i jako farsz. 

Pyszne ciastka marcepanowe z czekośliwką (bg)

    Miałam nadwyżkę marcepanu, więc w ramach przedświątecznych „porządków” postanowiłam zrobić z nim ciastka. Jest na tyle słodki, że więcej cukru już nie dodawałam. Do tego czekoladowo-śliwkowe nadzienie i pełnia ciasteczkowego szczęścia. J Takie ciastka "od niechcenia" zawsze wychodzą najlepiej. Są pyszne, kruche i właściwie niechcący bezglutenowe. J


ciastka marcepanowe z czekośliwką

ciastka marcepanowe z czekośliwką

ciastka marcepanowe z czekośliwką

Składniki (na ok. 35 szt.):
  • 160 g marcepanu,
  • 1 szkl. mielonych migdałów,
  • 1 szkl. mąki ziemniaczanej,
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia (u mnie bg),
  • ½ łyżeczki sody,
  • 100 g margaryny Palma Bielmar,
  • 2 duże jajka.

Na „nadzienie”: 80 g gorzkiej czekolady + 5 łyżek powideł śliwkowych.

Opcjonalnie: wiórki białej czekolady do posypania.

Przygotowanie:

Z margaryny, marcepanu, przesianej mąki ziemniaczanej, mielonych migdałów, proszku, sody oraz jajek wyrabiamy robotem lub rękami gładkie ciasto. Marcepan należy dobrze rozetrzeć, żeby nie zostały grudki. Zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażalki na minimum 1 ½ godziny. Ciasto ma być bardzo zimne, ale nie zamrożone. Można też mrozić dłużej, ale wtedy przed formowaniem ciastek, wyjmujemy na 10-15 minut w temperaturze pokojowej. Z ciasta formujemy kulki, wielkości małego orzecha włoskiego. Leciutko spłaszczamy i końcówką drewnianej łyżki robimy wgłębienia. Łyżkę można zanurzać w dodatkowej mące ziemniaczanej i otrząsać. Wtedy ciasto nie będzie się przyklejać. Gdyby kulki ciasta się kruszyły, wystarczy chwilę wyrobić ręką. Ciastka pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175 ° C przez ok. 12 minut lub do lekkiego przyrumienienia się. Wyjmujemy do wystudzenia na kratce. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Do przestygniętej dodajemy powidła. Mieszamy. W każde wgłębienie ciastka wkładamy ok. ½ - ¾ łyżeczki czekośliwki. Można posypać białą czekoladą. Pozostawiamy do zastygnięcia. Smacznego!


Przepis bierze udział w konkursie:

Ciasta czy ciasteczka?

niedziela, 21 grudnia 2014

Tort węgierski bezglutenowy

   Czy tort ten można nazwać węgierskim? I w ogóle dlaczego „węgierski”? Nie ważne. Tort czekoladowy, z wiśniami, z kremem, bez mąki pszennej. To mój hit wśród tortów.

bezglutenowy tort węgierski

bezglutenowy tort węgierski

bezglutenowy tort węgierski

bezglutenowy tort węgierski

Składniki (na tortownicę Ø 16-18 cm):

- na biszkopt:
  • 1 ½ szkl. mielonych orzechów (u mnie mieszanka włoskich, laskowych i migdałów),
  • 3 duże jajka,
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej,
  • 2 łyżki kakao,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (bg),
  • 2 łyżki oleju rzepakowego,
  • 2 łyżki wody,
  • szczypta soli,
  • ¾ szkl. drobnego cukru,
  • masło i odrobina mąki kukurydzianej do wysypania tortownicy.

- na krem i przełożenie:
  • 250 g miękkiego masła,
  • ¾ szkl. cukru pudru,
  • 250 g wydrylowanych wiśni (mrożonych lub ze słoika),
  • ok. 200 ml czystej wódki lub wiśniówki,
  • 50 ml soku wiśniowego (najlepiej tego, w kt. były wiśnie),
  • 100 g czekolady gorzkiej,
  • 1 płaska łyżka kakao,
  • ok. 120 ml niesłodzonego budyniu (100 ml mleka roślinnego + 1 czubata łyżeczka mąki ziemniaczanej + 1 łyżka zimnej wody).

Przygotowanie:
Biszkopt: białka oddzielamy od żółtek. Żółtka ucieramy z cukrem do „białości”. Dodajemy mąkę ziemniaczaną, olej, wodę, proszek do pieczenia, kakao oraz zmielone orzechy. Miksujemy na gładką masę. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Przekładamy do masy i delikatnie mieszamy. Przekładamy do tortownicy natłuszczonej i oprószonej mąką kukurydzianą. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez ok. 35 minut lub do suchego patyczka. Wyjmujemy, uderzamy dnem tortownicy o blat i pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia.
Krem/przełożenie: Wiśnie odcedzamy na sitku. (Soku nie wylewamy). Zalewamy wódką lub wiśniówką i pozostawiamy na minimum dobę. Po tym czasie odcedzamy na sitku. Alkoholu nie wylewamy.
Masło ucieramy mikserem z cukrem pudrem. Dodajemy rozpuszczoną w kąpieli wodnej i ostudzoną czekoladę oraz kakao. Miksujemy. Dodajemy wystudzony budyń i ponownie miksujemy na gładką masę. (Żeby przygotować budyń, zagotowałam mleko roślinne (np. sojowe), dodałam do niego mąkę ziemniaczaną wymieszaną w odrobinie zimnej wody. Całość dobrze wymieszałam i gotowałam przez 3 minuty na małym ogniu).

Wykończenie: biszkopt przekrawamy na pół, na dwa równe blaty. Oba nasączamy pozostawionym wcześniej alkoholem wymieszanym z sokiem wiśniowym w proporcji pół na pół (w sumie zużyłam ok. 80-100 ml płynu). Dół smarujemy niewielką ilością kremu. Układamy warstwę wiśni i ponownie smarujemy kremem, pozostawiając ok. 3-4 łyżki kremu na wierzch. Przykrywamy drugą częścią biszkoptu. Wierzch cienko smarujemy kremem. Boki pozostawiłam nieposmarowane kremem, żeby było widać warstwę wiśni. Umieszczamy w  lodówce do schłodzenia. Tort najlepiej smakuje 2-3 dnia od zrobienia. Kroimy nożem maczanym w gorącej wodzie. Smacznego!

sobota, 20 grudnia 2014

Piernik z mąki ziemniaczanej (bezglutenowy)

     Piernik to kiedyś chyba jedno z najpopularniejszych ciast na Boże Narodzenie. Obecnie gusta kulinarne nieco się zmieniły, ale na pewno nikt nie będzie narzekał, gdy piernik zagości na świątecznym stole. Nic nie stoi również na przeszkodzie, żeby piernik upiec „bez okazji”. U mnie w tym roku delikatny piernik z mąką ziemniaczaną i mielonymi orzechami, przekładany powidłami*. Przy okazji jest więc bezglutenowy, ale to raczej „efekt uboczny”. J

piernik bezglutenowy - bez laktozy, bez cukru

piernik bezglutenowy - bez laktozy, bez cukru
* na zdjęciach piernik jeszcze bez warstwy powideł i polewy

Składniki (na keksówkę 22-24 cm):
  • 1 szkl. mielonych orzechów włoskich,
  • 1 szkl. mielonych migdałów,
  • 1 szkl. mąki ziemniaczanej,
  • 1 łyżeczka sody,
  • 3 jajka,
  • 8 łyżek miodu (u mnie lipowy + spadziowy),
  • 2 łyżki oleju rzepakowego,
  • 2 łyżki mąki gryczanej,
  • 2 łyżeczki kakao (opcjonalnie),
  • 1 garść rodzynek,
  • 1 garść pokrojonych, suszonych fig (niesiarkowanych),
  • 1 garść pokrojonych orzechów (u mnie laskowe + migdały + nerkowce),
  • 2-3 łyżeczki przyprawy do piernika (najlepiej domowej),
  • ok. 200 g powideł śliwkowych do przełożenia (najlepiej bez cukru),
  • olej oraz mąka kukurydziana do foremki.

Opcjonalnie: gorzka czekolada do polania lub cukier puder do posypania.

Przygotowanie:

Przesianą mąkę ziemniaczaną mieszamy z mąką gryczaną, sodą, kakao, przyprawą do piernika oraz mielonymi orzechami i migdałami. Dodajemy jajka i miksujemy. Olej i miód podgrzewamy do całkowitego rozpuszczenia. Gorący wlewamy do masy i wyrabiamy mikserem do całkowitego połączenia składników. Dodajemy rodzynki, figi i orzechy. Mieszamy. Przekładamy do natłuszczonej i wysypanej mąką kukurydzianą foremki. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175 ° przez ok. 35-40 minut lub do suchego patyczka. Wyjmujemy do wystudzenia na kratce. Wyjmujemy z formy. Zawijamy w folię aluminiową lub wkładamy do woreczka foliowego i odstawiamy na 2-3 dni lub dłużej, w chłodne miejsce (nie do lodówki). Po tym czasie kroimy na dwa blaty. Przekładamy powidłami. Ponownie zawijamy w folię aluminiową i odstawiamy na 1-2 dni. Jeśli piernik ma być na Wigilię, to najlepiej upiec go ok. 20 grudnia, a przełożyć 22-23 grudnia. Chociaż myślę, że dzień w jedną lub drugą stronę nie zrobi różnicy. W końcu piernik w pierwszy lub drugi dzień Świąt też będzie dobry. Podczas oczekiwania na piernik, proponuję kontrolować jego twardość/miękkość. Pierwszego dnia będzie bardzo twardy, ale z czasem powinien mięknąć. Jeśli by się tak nie stało lub jeśli chcemy ten proces przyspieszyć, cały piernik można cienko posmarować powidłami i/lub obłożyć plasterkami jabłka (należy je codziennie wymieniać). Te zabiegi powinny pomóc w "zmiękczeniu" ciasta. Smacznego!

czwartek, 18 grudnia 2014

Lemon curd bez masła i cukru

    Istotą lemon curd są cytryny, cukier i masło. Czy jeśli więc pozbawimy go ¾ niezbędnych składników, to nadal będzie lemon curd….. „Lemon” na pewno – wszak cytryny zostawiłam. J A tak poważniej: krem wyszedł zdecydowanie cytrynowy, dość słodki i o dziwo całkiem podobny do oryginalnej wersji. Ilość malutka, w sam raz na spróbowanie.

lemon curd

lemon curd

Składniki:
  • 1 jajko,
  • sok z 1 niewielkiej cytryny (wyszorowanej, wyparzonej, najlepiej eko),
  • skórka otarta z 1 cytryny (j.w.),
  • 2 łyżeczki ksylitolu,
  • 2 łyżeczki stewii w pudrze,
  • ½ łyżeczki mąki ziemniaczanej (opcjonalnie).

Przygotowanie:

Do soku cytrynowego wraz ze skórkami dodajemy ksylitol i stewię. Stawiamy na małym gazie, na kilka sekund i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Zdejmujemy. Jajko ubijamy mikserem. Dodajemy do soku. Ponownie stawiamy na kuchence i gotujemy cały czas mieszając do momentu wyraźnego zgęstnienia kremu. Jeśli odpowiada nam bardziej „lejąca” konsystencja, to wyłączamy i pozostawiamy do wystygnięcia, później schładzamy w lodówce, gdzie krem jeszcze trochę zgęstnieje. Pod koniec gotowania można też powoli wsypać odrobinę mąki ziemniaczanej. Wtedy krem będzie zdecydowanie bardziej gęsty. Lemon curd użyłam jako dodatek do ciasta cytrynowego bez mąki. Doskonale nadaje się do tarty, babeczek czy naleśników… do wszystkiego. J Smacznego!

środa, 17 grudnia 2014

Ciasto cytrynowe bez mąki

      Ciasto cytrynowe, "prawie biszkoptowe" i delikatne. Tego typu ciasta bez mąki pszennej wychodzą chyba najlepiej. Orzechy, migdały, do tego sok i skórka z cytryny – proste, łatwe i smaczne. U mnie słodzone ksylitolem i stewią. Jeśli ktoś chce, może posłodzić cukrem.

ciasto cytrynowe

ciasto cytrynowe

ciasto cytrynowe

Składniki (na keksówkę 20 cm):
  • 1 ¾ szkl. mielonych orzechów (u mnie migdały, orzechy włoskie i laskowe),
  • 2 duże jajka,
  • skórka otarta z 1 niewielkiej cytryny (wyszorowanej, sparzonej, najlepiej eko),
  • sok z ½ cytryny (j.w.),
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia (u mnie bezglutenowego),
  • 3 łyżki oleju rzepakowego,
  • 2 łyżki ciepłej wody,
  • 1 łyżka ksylitolu + 1 łyżka stewii w płynie lub ok. ½ szkl. cukru,
  • 1 łyżka mąki kukurydzianej (lub ziemniaczanej),
  • szczypta soli.

Przygotowanie:

Białka oddzielamy od żółtek. Żółtka ucieramy z ksylitolem i stewią (lub cukrem). Dodajemy mielone orzechy wraz z proszkiem do pieczenia. Mieszamy. Dodajemy olej, wodę, mąkę kukurydzianą oraz skórkę i sok z cytryny. Miksujemy na gładką, dość gęstą masę. Białka ubijamy ze szczyptą soli, na sztywno. Przekładamy do masy i delikatnie mieszamy. Przekładamy do foremki (u mnie silikonowej, więc bez smarowania). Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez ok. 30 minut. Wyłączamy piekarnik i pozostawiamy przy uchylonych drzwiczkach jeszcze na 10 minut. Wyjmujemy do wystudzenia. Gdy ciasto będzie letnie można wyjąć z foremki i pozostawić do całkowitego wystygnięcia na kratce. Można zrobić lukier lub posypać pudrem. Smacznego!

sobota, 13 grudnia 2014

Bezglutenowa tarta z kaszą gryczaną i grzybami

      Kasza gryczana jako nadzienie do tarty? Tak. Chociaż początkowo połączenie to wydawało mi się nieco dziwne. Smaku dodają grzyby, zebrane przeze mnie jesienią i zamrożone. 

tarta z kaszą

tarta z kaszą

tarta z kaszą

Składniki (na naczynie Ø 24 cm) :
- na ciasto:
  • ¾ szkl. mąki gryczanej,
  • ½ szkl. mąki kukurydzianej,
  • ½ szkl. mąki ziemniaczanej,
  • 1 jajko,
  • 1 żółtko,
  • ½ łyżeczki soli,
  • 2 łyżki oleju kokosowego,
  • 3-4 łyżki oleju rzepakowego,
  • 2 łyżki wody,
  • olej rzepakowy do formy.

- na farsz:
  • 300 g grzybów (u mnie mrożonych podgrzybków, waga po rozmrożeniu),
  • 100 g kaszy gryczanej,
  • 1 cebula,
  • 2 jajka,
  • olej do smażenia,
  • ½ łyżeczki soli,
  • szczypta świeżo zmielonego pieprzu,
  • osolona woda do ugotowania kaszy.

Opcjonalnie: 1 łyżka posiekanej pietruszki lub kolendry.

Przygotowanie:

Wszystkie składniki na ciasto mieszamy. Mąki przesiewamy. Zagniatamy ciasto. Zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażalnika na minimum 1 godzinę. Kaszę gotujemy w osolonej, wrzącej wodzie przez 15 minut. Odsączamy na sitku. Grzyby odmrażamy, odsączamy na sicie, kroimy na mniejsze kawałki. Cebulę kroimy w kostkę i lekko przyrumieniamy na oleju. Dodajemy grzyby i smażymy jeszcze 10 minut mieszając. Dodajemy kaszę, posypujemy solą i pieprzem. Mieszamy. Odstawiamy do przestudzenia. Ciasto wyjmujemy z zamrażalki. Kroimy na plasterki grubości ok. 1 cm. Naczynie żaroodporne cienko smarujemy olejem. Plasterki ciasta układamy na dnie i po bokach naczynia, ugniatamy. Robimy kilka dziurek widelcem. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez ok. 10-12 minut, do lekkiego przyrumienienia. Wyjmujemy. Do wcześniej przygotowanego farszu z grzybów i kaszy dodajemy 2 jajka. Mieszamy i wykładamy na podpieczony spód. Ponownie wkładamy do piekarnika i pieczemy jeszcze 20 minut w tej samej temperaturze. Wyjmujemy. Można posypać ulubionymi, posiekanymi ziołami np. pietruszką lub kolendrą. Podajemy na ciepło. Tarta może być oddzielnym daniem lub dodatkiem do mięsa. Smacznego!

środa, 10 grudnia 2014

Bezglutenowe ślimaczki z bakaliami

    Potrzebowałam ciastek „na szybko”, „na już”. Nie chciałam ich za mocno słodzić, a bakalie doskonale spełniają tę funkcję. A... i zawsze podobały mi się ciastka ślimaczki. I to cała historia powstania poniższych ciastek. J W praktyce: przygotowanie nie było super szybkie, a końcowy kształt średnio przypomina ślimaczki, ale za to smak jest ŚWIETNY.

ślimaczki z bakaliami

ślimaczki z bakaliami

ślimaczki z bakaliami

Składniki (na ok. 20 szt.):

- na ciasto:
  • 1 szkl. mielonych orzechów (u mnie laskowe i migdały),
  • ½ szkl. mąki z amarantusa,
  • ½ szkl. mąki kasztanowej,
  • ½ szkl. maki ziemniaczanej,
  • 2 łyżki mąki gryczanej,
  • 5 łyżek wrzącej wody,
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia (bg),
  • ½ łyżeczki sody,
  • 2 duże jajka,
  • 3 łyżki oleju kokosowego (płynnego),
  • ¼ szkl. oleju rzepakowego,
  • 2 łyżki ksylitolu (lub cukru),
  • szczypta soli.

- na nadzienie:
  • 50 g gorzkiej czekolady,
  • 2 garści płatków migdałowych,
  • 2 garści rodzynek,
  • 2-3 łyżki skórki pomarańczowej,
  • 2 łyżeczki cynamonu,
  • 1 jako.

Przygotowanie:

Mąkę gryczaną zalewamy wrzącą wodą, mieszamy i odstawiamy. Jajka ubijamy ze szczyptą soli. Wsypujemy pozostałe przesiane mąki, mielone orzechy oraz proszek do pieczenia i sodę. Dodajemy ksylitol lub cukier oraz olej kokosowy i rzepakowy. Mieszamy i wyrabiamy ciasto. Zwijamy w folię spożywczą i umieszczamy w zamrażalniku na godzinę. Następnie wyjmujemy i rozwałkowujemy na prostokątny placek ok. 26x33 cm, o grubości ok. 0,5 cm. Najlepiej zrobić to wałkiem silikonowym na silikonowej stolnicy. Ciasto smarujemy roztrzepanym (ubitym) jajkiem (pozostawiamy ok. ¼ do późniejszego posmarowania). Posypujemy cynamonem, bakaliami i drobno pokrojoną czekoladą. Delikatnie zwijamy w rulon. Owijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażalnika na ok. 30-40 minut. Po tym czasie kroimy na plasterki grubości ok. 1 cm. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Lekko „przygniatamy”. Smarujemy pozostałym roztrzepanym jajkiem. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175-180 ° C przez ok. 15-20 minut, do przyrumienienia. Wyjmujemy do wystudzenia na kratce. Można posypać pudrem lub zrobić lukier (jeśli ktoś używa cukru). Smacznego!

sobota, 6 grudnia 2014

Ciastka orzechowe z żurawiną

    Bezglutenowe ciastka orzechowe z żurawiną są idealne do herbaty czy kawy. Bez tradycyjnej mąki, u mnie słodzone stewią i ksylitolem. Przygotowanie nie wymaga większej filozofii (chociaż składników sporo) – można więc piec często i jeść bez umiaru. J

ciastka z żurawiną

ciastka z żurawiną

ciastka z żurawiną

Składniki (25 szt.):
  • 1½ szkl. mąki orzechowej (u mnie mieszana: z orzechów laskowych, włoskich i migdałów),
  • ½ szkl. mąki z amarantusa,
  • 2 łyżki mąki kokosowej,
  • 2 łyżki mąki gryczanej,
  • 2 łyżki wody,
  • 1 łyżka soku z cytryny,
  • 50 g suszonej żurawiny,
  • 1 łyżka ksylitolu + 2 łyżeczki stewii w płynie lub ok. ½ szkl. cukru,
  • 1 jajko,
  • 1 żółtko,
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia (u mnie bez glutenu),
  • 3 łyżki oleju rzepakowego,
  • 2 łyżki oleju kokosowego,
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu,
  • szczypta soli.

Przygotowanie:

Wszystkie mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia, solą i cynamonem. Dodajemy wszystkie „mokre” składniki. Słodzimy stewią i ksyliotolem lub cukrem. Wyrabiamy ciasto. Pod koniec dodajemy żurawinę. Ciasto zawijamy w folię spożywczą i umieszczamy na pół godziny w zamrażalniku. Rozwałkowujemy na grubość ok. 0,5 cm. Najlepiej wałkiem silikonowej na stolnicy z silikonu, gdyż ciasto nie jest najłatwiejsze we współpracy. Wykrawamy ulubione kształty ciastek. Można też użyć stempli do ciastek. Układamy na papierze do pieczenia. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175 ° C przez ok. 10 minut, do lekkiego przyrumienienia się. Wyjmujemy do wystygnięcia na kratkę. Smacznego!

piątek, 5 grudnia 2014

Wytrawne muffinki podwójnie serowe

      Inspiracją dla przygotowania wytrawnych muffinek były serki Merci Chef. To ciekawa alternatywa dla muffinek deserowych, słodkich, która może być daniem śniadaniowym lub przekąską.... pyszną przekąską.


wytrawne muffinki

wytrawne muffinki

wytrawne muffinki

wytrawne muffinki

Składniki (na 2 wysokie lub 4 małe muffinki):

- na ciasto:

  • 100 g rolady pleśniowej Merci Chef (z mleka krowiego i koziego),
  • 2 duże jajka,
  • 2 łyżki mleka,
  • 1 łyżka oleju,
  • ½ małej, czerwonej papryki,
  • 1 czubata szkl. mąki,
  • 2 łyżki zielonych oliwek
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia,
  • szczypta soli i pieprzu,
  • odrobina masła i bułki tartej do foremek.

- na krem:

  • 100 g serka do smarowania Merci Chef (u mnie koziego),
  • 1 łyżka masła,
  • 1 łyżka posiekanego koperku,
  • pieprz do smaku.

Przygotowanie:

Jajka ubijamy z solą i pieprzem. Wsypujemy przesianą mąkę wraz z proszkiem do pieczenia. Miksujemy. Dodajemy olej i mleko. Ponownie krótko miksujemy. Dodajemy pokrojone w kostkę: paprykę i ser pleśniowy oraz poprzekrawane na pół oliwki. Delikatnie mieszamy. Przekładamy do foremek do muffinek wysmarowanych masłem i oprószonych bułką tartą. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez ok. 25-35 minut (w zależności od wielkości foremek). Wyjmujemy. Można podać na gorąco, ale ja polecam przestudzenie. Wtedy muffinki można podać z kremem serowym. Przygotowujemy go miksując serek do smarowania z masłem, pieprzem i posiekanym koperkiem. Smacznego!

czwartek, 27 listopada 2014

Ciasto pomarańczowe w słoiku (z całą pomarańczą, bez mąki, bez cukru)

     Od dawna miałam ochotę na ciasto mocno cytrusowe. Mama podsunęła mi pomysł na ciasto z całą pomarańczą. Nie miałam odwagi dodać surowej pomarańczy ze skórką, więc trochę ją podgotowałam. Przepis jest bez glutenu. Ciasto wyszło totalnie aromatyczne, pomarańczowe. Bez białego cukru i bez mąki. Jeśli ktoś ma ochotę, można oczywiście użyć zwykłej mąki i białego cukru.

ciasto z całą pomarańczą

ciasto z całą pomarańczą

ciasto z całą pomarańczą

Składniki (na 3 słoiki weck o pojemności 290 ml każdy):
  • 1 pomarańcza (niewielka, eko, niewoskowana),
  • 160 g mielonych orzechów ziemnych lub włoskich oraz migdałów,
  • 40 g mąki kokosowej,
  • 4 łyżki stewii w pudrze,
  • 2 łyżki ksylitolu,
  • 3 łyżki oleju rzepakowego,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (bez glutenu),
  • 3 jajka,
  • szczypta soli,
  • woda do gotowania pomarańczy,
  • olej do słoików.

Opcjonalnie na dekorację: 4 cienkie plasterki pomarańczy + 2 łyżeczki ksylitolu lub cukru.

Przygotowanie:

Pomarańczę dokładnie myjemy i gotujemy zanurzoną w wodzie przez ok. 45-55 minut. Wyjmujemy z wody i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia. Następnie miksujemy na gładką masę. Jajka ubijamy z solą, ksylitolem i stewią. Dodajemy masę pomarańczową oraz wszystkie mielone orzechy, mąkę kokosową, olej i proszek do pieczenia. Miksujemy. Słoiki wysmarowujemy olejem. Napełniamy ciastem do 2/3 wysokości. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175 ° C przez 40 minut, do suchego patyczka. Wyjmujemy do wystudzenia. Można posypać stewią w pudrze lub cukrem, bądź zrobić lukier (jeśli używamy cukru). Ja zrobiłam dekorację z plasterków pomarańczy. Cztery cieniutkie plasterki pomarańczy posypujemy z obu stron ksylitolem (cukrem) i „karmelizujemy” w piekarniku na papierze do pieczenia (170° C, przez ok. 25 minut). Ciasto podajemy bezpośrednio w słoiku lub wyjmujemy i przekrawamy na pół. Jeszcze gorące słoiki można też zamknąć i przechowywać dłuższy czas. Niestety nigdy nie udało mi się sprawdzić jak długo, gdyż ciasto znika błyskawicznie. Smacznego!