piątek, 30 grudnia 2016

Arancini – wegańskie kulki ryżowe, pieczone

        Do zrobienia kulek ryżowych zainspirowały mnie włoskie arancini. Podobne kulki przygotowuje się też w innych krajach. Moje kulki musiałam oczywiście dostosować do diety antyhistaminowej. Nie znajdziemy w nich więc „prawdziwego sera”, groszku, sosu pomidorowego czy mięsa – dodatków charakterystycznych dla tradycyjnych arancini. Nie szkodzi. Kulki i tak są dobre. A że pieczone, a nie smażone, to dodatkowo jeszcze zdrowsze.

arancini - wegańskie kulki ryżowe pieczone - nietolerancja histaminy

arancini - wegańskie kulki ryżowe pieczone - nietolerancja histaminy

Składniki (na 12 sztuk):
  •        1 szkl. ryżu,
  •        3 szkl. wody,
  •        1 łyżeczka soli,
  •        szczypta kurkumy,
  •        1 łyżka oleju kokosowego,
  •        2 łyżki mąki kukurydzianej,
  •        ½ czerwonej, długiej papryki,
  •        ½ małej cukinii,
  •        4 łyżki kukurydzy ze słoika,
  •        sól,
  •        szczypta czosnku mielonego (ostrożnie sprawdzić przy NH),
  •        1 płaska łyżeczka ziarenek kolendry rozgniecionych w moździerzu,
  •        opcjonalnie: 1 porcja wegańskiego sera żółtego
  •        dodatkowo do panierowania: 1/3 szkl. wody + 1 łyżeczka mielonego siemienia lnianego + 1 łyżka mąki ziemniaczanej i 2 łyżki mąki kukurydzianej oraz dodatkowa mąka kukurydziana do panierowania.
  •        olej do spryskania.

Przygotowanie:

Ryż płuczemy w wodzie. Dolewamy 3 szklanki świeżej wody. Solimy i gotujemy na małym ogniu. Do momentu aż ryż wchłonie całą wodę i stanie się miękki lub prawie miękki. Dodajemy kurkumę i olej kokosowy. Mieszamy, przykrywamy i odstawiamy na 20 minut. Następnie pozostawiamy do przestudzenia. Paprykę kroimy w drobną kostkę. Cukinię ścieramy na dużych oczkach tarki. Umieszczamy w garnku. Solimy do smaku. Dodajemy kukurydzę, kolendrę i czosnek. Dusimy do miękkości. Letni ryż nadaje się już do formowania kulek. Dodajemy do niego 2 łyżki mąki kukurydzianej. Na mokrą rękę nakładamy ok. 2 łyżki ryżu. Formujemy placek, na którego środek wkładamy ok. 2 łyżeczki farszu i niewielką kostkę wegańskiego sera. Zlepiamy brzegi, podobnie jak np. pyzy. Formujemy zwartą kulkę. Do panierki zamiast jajka używamy zmieszanej wody z siemieniem, łyżką mąki ziemniaczanej i dwiema łyżkami mąki kukurydzianej. Najpierw maczamy w mieszance z siemieniem, a następnie obtaczamy w mące kukurydzianej. Najlepiej najpierw uformować wszystkie kulki, a później wszystkie kolejno panierować. Podczas krótkiego „odpoczynku” kulki lekko stężeją i łatwiej je będzie panierować. Kulki układamy na papierze do pieczenia spryskanym olejem. Wierzch kulek również lekko spryskujemy. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez ok. 30 minut, do lekkiego przyrumienienia. Wyjmujemy i pozwalamy kulkom kilka minut "odpocząć". Podajemy na ciepło, chociaż zimne też są dobre. Smacznego!

czwartek, 29 grudnia 2016

Najprostszy wegański ser żółty

         Widziałam już wiele przepisów na wegańskie „sery”. Najczęściej do ich przygotowania używa się orzechów lub jogurtu / mleka sojowego. To nie dla mnie. Do przygotowania mojego sera przetestowałam więc proste produkty, dobre przy nietolerancji histaminy. Dzięki dodatkowi wędzonej papryki ser wyszedł całkiem „serowy” w smaku (zupełnie nie kokosowy). Na ciepło jest ciągnący jak tradycyjny żółty ser. Po schłodzeniu robi się bardziej zwarty i można go kroić. Konsystencją przypomina nieco ser w kwadratowych plasterkach (poprzedzielanych folią), ale jest od niego twardszy.

wegański ser żółty, bez soi, bez orzechów

wegański ser żółty, bez soi, bez orzechów

Składniki (na 3 foremki od babeczek):
  •        250 ml mleka koksowego (obie części),
  •        2 łyżki mąki ziemniaczanej,
  •        1 płaska łyżeczka soli,
  •        szczypta wędzonej papryki*,
  •        szczypta kurkumy,
  •        2 łyżeczki agaru*.

Przygotowanie:

Z mleka odlewamy ok. ¼ szklanki, w której mieszamy mąkę ziemniaczaną. Resztę zagotowujemy. Solimy, dodajemy paprykę i kurkumę. Powoli dosypujemy agar, cały czas mieszając. Na koniec dolewamy mleko z mąką. Mieszamy trzepaczką i gotujemy jeszcze chwilę. Przekładamy do silikonowych foremek i pozostawiamy do wystygnięcia. Przykrywamy folią spożywczą i schładzamy w lodówce. Ser można jeść na zimno i na ciepło. Smacznego!

*w przypadku nietolerancji histaminy należy indywidualnie sprawdzić, czy wędzona papryka i agar nie powodują dolegliwości.

wtorek, 27 grudnia 2016

Najlepszy wegański sernik kokosowy na zimno, bez cukru

         Było u mnie już kilka „serników” bez sera – dobrych, delikatnych, smacznych, ale ten jest zdecydowanie najlepszy. Totalnie sernikowy, w smaku przypominający trochę paschę. Najlepszy na świecie wegański sernik z banalnych składników. J

wegański sernik, bez sera, bez cukru,na zimno

wegański sernik, bez sera, bez cukru,na zimno

Składniki (na tortownicę Ø 18 cm):
  •       1 szkl. kaszy jaglanej + 2 szkl. wody do gotowania,
  •        1 puszka śmietanki kokosowej* (400 ml) dobrze schłodzonej w lodówce,
  •        1 garść suszonych śliwek + 5-6 daktyli suszonych*,
  •        1 łyżka oleju kokosowego,
  •        3 łyżki erytrytolu (lub do smaku),
  •        1 garść wiórków kokosowych.

Przygotowanie:

Kaszę zalewamy gorącą wodą i pozostawiamy na 15 minut. Po tym czasie kilkakrotnie płuczemy w zimnej wodzie. Zalewamy nową wodą (2 szkl.) i gotujemy do miękkości i wchłonięcia całej wody. Przykrywamy i odstawiamy na min. 15 minut. Do kaszy przekładamy tylko gęstą część śmietanki. Musi być ona wcześniej przez kilka godzin lub całą noc schłodzona w lodówce. Dodajemy olej, a całość blendujemy na gładko. Słodzimy do smaku. Przy trzech łyżkach erytrytolu sernik będzie raczej mało słodki – dla mnie ok. Dodajemy wiórki, drobno pokrojone śliwki i daktyle (najlepiej wcześniej zalać je wrzątkiem na kilka minut). Mieszamy i przekładamy do tortownicy wyłożonej na spodzie papierem do pieczenia. Wyrównujemy górę i wkładamy do lodówki do schłodzenia. Sernik przechowujemy w lodówce i podajemy dobrze schłodzony – tak smakuje najlepiej. Smacznego!

*w przypadku nietolerancji histaminy suszone śliwki i daktyle oraz produkty puszkowane mogą (lecz nie muszą) powodować dolegliwości – należy przetestować indywidualną tolerancję. 

sobota, 24 grudnia 2016

Bezryba po grecku – wegańska „ryba” po grecku

        Wegańska „ryba” po grecku to swego czasu hit wśród wegańskich blogów. Co ma wspólnego z rybą – niby niewiele, ale  jednak dużo. Smakuje jak ryba po grecku, pachnie jak ryba po grecku. To musi być… seler! Ja jednak musiałam ją dodatkowo zmodyfikować, gdyż nie mogę jeść pomidorów i nie smażę potraw. Danie jest naprawdę pyszne i według mnie łudząco przypomina rybę. Sama nie wiem jak to możliwe.

wegańska ryba po grecku, dieta antyhistaminowa, nietolerancja histaminy

wegańska ryba po grecku, dieta antyhistaminowa, nietolerancja histaminy

Składniki:
  •        1 bardzo duży seler,
  •        4 duże marchewki,
  •        1 biała cebula cukrowa,
  •        ½ pęczka natki pietruszki,
  •        3 czerwone papryki,
  •        1 łyżeczka ziaren kolendry (rozgniecionych w moździerzu),
  •        4-5 listków laurowych,
  •        5 ziarenek ziela angielskiego,
  •        sól do smaku,
  •        szczypta pieprzu ziołowego,
  •       ziołowa przyprawa do ryby (majeranek, bazylia, estragon, ziele angielskie),
  •        olej do papryki i do spryskania selera przed pieczeniem,
  •        mąka owsiana bg + mąka kukurydziana bg do obtoczenia,
  •        osolona woda do gotowania,
  •        woda.

Przygotowanie:

Selera obieramy, przekrawamy na pół i kroimy na plasterki ok. 1 cm. Gotujemy w dużej ilości osolonej wody na półmiękko. Wyjmujemy na sito. Następnie posypujemy przyprawą do ryby i obtaczamy w pomieszanych mąkach. Układamy na papierze do pieczenia i spryskujemy olejem. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 ° C przez kilka minut do momentu lekkiego przyrumienienia. Paprykę bez nasion kroimy na pół i opiekamy w rozgrzanym piekarniku w 200 ° C do momentu aż skórka ściemnieje. Wyjmujemy, studzimy i obieramy ze skóry. Miksujemy z ok. 2 łyżkami oleju i ¼ szkl. wody na gładki mus. Cebulę kroimy w kostkę. Przekładamy do garnka i zalewamy ok. ½ szkl. wody, lekko solimy i dusimy 5 minut. Obraną marchewkę ścieramy na dużych oczkach tarki. Dokładamy do cebulki. Dolewamy ok. 1 ½ szkl. wody, solimy, dodajemy posiekaną natkę, ziele angielskie, liście laurowe i dusimy do miękkości. Na koniec przelewamy mus paprykowy. Doprawiamy kolendrą i pierzem ziołowym do smaku. Ewentualnie dolewamy wody, jeśli sosu jest za mało. Przekładamy rybę i dusimy jeszcze 5-8 minut. Odstawiamy, żeby danie „odpoczęło”. Dobrze smakuje na ciepło i na zimno. Smacznego!

środa, 21 grudnia 2016

Bezglutenowe pierniczki z batatami, bez cukru

       Pierniczki są trochę oszukane – bez miodu, bez cukru, bez przypraw (nie licząc cynamonu). Przy mojej diecie niskohistaminowej inne nie mogą być. Ciastka bardzo dobre, początkowo chrupkie z zewnątrz, miękkie w środku, po jednym dniu całe trochę zmiękły. Nic tylko piec i bezkarnie jeść.

bezglutenowe pierniczki z batatami, bez cukru, nietolerancja histaminy, dieta antyhistaminowa

bezglutenowe pierniczki z batatami, bez cukru, nietolerancja histaminy, dieta antyhistaminowa

Składniki (na ok. 50-60 małych gwiazdek, w tym również bardzo malutkich):
  •        200 g ugotowanych na parze batatów (słodkich ziemniaków),
  •        1 szkl. mąki ryżowej,
  •        2 łyżki mąki ziemniaczanej,
  •        2 łyżki mąki kokosowej,
  •        2 łyżki oleju kokosowego,
  •        1 płaska łyżeczka sody,
  •        1 łyżeczka cynamonu*,
  •        5 suszonych daktyli* + ½ szkl. wrzątku,
  •        4 suszone morele niesiarkowane*.

Przygotowanie:

Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 15 minut. Następnie blendujemy na gładko razem z wodą. Wystudzone bataty rozgniatamy widelcem. Dodajemy wszystkie mąki, olej kokosowy, sodę i cynamon oraz wodę z daktylami. Mieszamy. Dodajemy drobno pokrojone morele. Wyrabiamy na jednolite ciasto. Rozwałkowujemy na grubość ok. 5 mm. Wykrawamy ciastka. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez ok. 12-15 minut, do lekkiego przyrumienienia się. W połowie pieczenia przekładamy na drugą stronę. Wyjmujemy do wystudzenia na kratce. Lepiej smakują całkowicie zimne. Ciastka są dla nas wystarczająco słodkie. Jeśli jednak ktoś normalnie słodzi, można ewentualnie rozważyć dosłodzenie. Smacznego!


*w przypadku nietolerancji histaminy, należy sprawdzić indywidualną tolerancję cynamonu i suszonych owoców, gdyż mogą one „sprawiać problemy”.

niedziela, 4 grudnia 2016

Granita kawowa z syropem klonowym

       Kolejny napój dla gości – pyszny i orzeźwiający – granita z bezglutenową kawą Inka. Doskonała na cieplejsze dni, ale i teraz to ciekawa alternatywa dla kawy na zimno.

granita kawowa z syropem klonowym

granita kawowa z syropem klonowym

granita kawowa z syropem klonowym

Składniki (na 2 porcje):
  •         4 czubate kawy Inka bezglutenowej,
  •         400 ml gorącej (nie wrzącej) wody,
  •         2 łyżeczki syropu klonowego (lub do smaku),
  •         bita śmietana (ilość wedle upodobań),
  •       odrobina kawy Inka, cynamonu lub kakao do posypania.

Przygotowanie:

Kawę zalewamy gorącą wodą. Dodajemy syrop klonowy i dokładnie mieszamy. Pozostawiamy do wystygnięcia. Przelewamy do płaskiego naczynia i umieszczamy w zamrażalniku. I od tego momentu są dwie opcje przygotowania. Albo zostawiamy kawę do całkowitego zamrożenia, a następnie kruszymy w blenderze. Albo trzymamy w lodówce ok. 1-2 godz. (zależnie od wysokości naczynia), a następnie co ok. pół godziny „drapiemy” widelcem, żeby powstał kawowy szron. Obie wersje są dobre. Powstałą granitę przekładamy do dwóch szklanek. Dekorujemy bitą śmietaną oraz posypujemy. Smacznego!

Przepis bierze udział w akcji:

Łączy przyjemne z naturalnym

sobota, 3 grudnia 2016

Mal...inka z chia – koktajl kawowy

      Mal...inka to koktajl kawowy ze zdrowymi nasionkami chia, do tego konfitura malinowa – piękne połączenie. Bezkofeinowa alternatywa dla tradycyjnej kawy. Takie napoje podaję moim gościom lub domownikom – sama przyglądam się i obserwuję ich zadowolenie. J

koktajl z bezglutenową Inką

koktajl z bezglutenową Inką

Składniki (na 1 porcję):
  •        2 czubate łyżeczki kawy Inka bezglutenowej, 
  •        2 łyżeczki brązowego cukru (lub do smaku),
  •        100 ml gorącej wody (nie wrzącej),
  •        100 ml mleka (u mnie bez laktozy),
  •        2 łyżki nasion chia,
  •        3 łyżki konfitury malinowej,
  •        2-3 łyżki bitej śmietany,
  •        ew. zielony listek do dekoracji (np. mięty).

Przygotowanie:

Nasiona chia zalewamy mlekiem i dokładnie mieszamy. Kawę zalewamy wodą, dodajemy cukier i dokładnie mieszamy. Pozostawiamy do wystygnięcia. Następnie mieszamy z mlekiem  i chia. Odstawiamy do lodówki na 2-3 godziny (lub dłużej) do napęcznienia. Przekładamy warstwę bitej śmietany oraz konfiturę malinową. Na samej górze można zrobić dekorację przy użyciu niewielkiej ilości bitej śmietany i zielonego listka. Smacznego!

Przepis bierze udział w akcji:

Łączy przyjemne z naturalnym

wtorek, 29 listopada 2016

Curry z dynią piżmową – wege lub z indykiem

       Curry z dynią piżmową przygotowałam w dwóch wersjach, które gotowały się jednocześnie obok siebie. Jedna jest wegetariańska, a druga z mięsem z indyka. Obie bardzo dobre. Aż ciężko się zdecydować, którą zrobić. Oczywiście u mnie curry nieco oszukane bez mleka kokosowego z puszki, które średnio toleruję oraz jedynie z tymi przyprawami, które mi nie szkodzą. Wszystko po to, by danie dostosować do diety antyhistaminowej. Myślę jednak, że potrawa będzie smakowała wszystkim.

curry z dynią piżmową, wegetariańskie lub z mięsem

curry z dynią piżmową, wegetariańskie lub z mięsem

curry z dynią piżmową, wegetariańskie lub z mięsem

Składniki (obie wersje):
  •        ½ dyni piżmowej (750 g),
  •        2 podłużne papryki czerwone,
  •        6-8 łyżek kukurydzy z puszki*,
  •        2 garści wiórków kokosowych,
  •        2-3 łyżki oleju kokosowego,
  •        1 łyżeczka rozgniecionych ziaren kolendry,
  •        ok. 2-3 cm wąskiego kłącza kurkumy startego na tarce,
  •        po szczypcie cynamonu, pieprzu ziołowego i czosnku,
  •        sól,
  •        woda,
  •        natka pietruszki do posypania,

+ do wersji mięsnej: 300 g polędwicy z piersi indyka.

Przygotowanie:

Do garnka wlewamy ok. 800 – 1000 ml wody. Zagotowujemy, wsypujemy wiórki kokosowe oraz dodajemy wszystkie przyprawy (bez soli) i olej kokosowy. Gotujemy kilka minut. Następnie dzielimy na dwie części - płynu trochę więcej do wersji mięsnej, ale w obu ma się znaleźć podobna ilość wiórków i przypraw. Jedną część odstawiamy z gazu. Do drugiej części dodajemy mięso pokrojone w średniej wielkości kostkę. Gotujemy do momentu aż będzie pół miękkie. Wtedy do obu części dodajemy po połowie obranej i pokrojonej w kostkę dyni piżmowej. (Dynię obrałam obieraczką, przeciągając w jednym miejscu kilka razy, do pomarańczowej warstwy). Gotujemy 10 minut. Dodajemy po połowie pokrojonej w kostkę papryki oraz kukurydzy, solimy do smaku i gotujemy do miękkości. Dynia ma być miękka, ale nie rozpadająca się. Przed podaniem odstawiamy pod przykryciem na 10 minut. Podajemy z ryżem. Posypujemy posiekaną natką pietruszki. Smacznego!


*przy nietolerancji histaminy produkty z puszki nie są polecane, należy sprawdzić indywidualną tolerancję.

poniedziałek, 28 listopada 2016

Pierożki gotowane na parze z dipem kokosowym, wege, bez glutenu

    Długo zastanawiałam się jaki wegetariański farsz można przygotować do pierożków gotowanych na parze. Cukinia, marchewka, ziemniaki, papryka…. Te warzywa są stale obecne w mojej diecie. Znaczy będzie monotonnie? Nie, doszłam jednak do wniosku, że z dostępnych w domu produktów muszę zrobić jak najbardziej oryginalny, żeby nie powiedzieć kontrowersyjny farsz – papryka, ziemniaki i jabłko. Brzmi dziwnie, ale smakuje bardzo dobrze. Polecam!


bezglutenowe pierożki gotowane na parze, wege, nietolerancja histaminy

bezglutenowe pierożki gotowane na parze, wege, nietolerancja histaminy

bezglutenowe pierożki gotowane na parze, wege, nietolerancja histaminy

Składniki (na 24 szt.):
na farsz:
  •        350 g ziemniaków + osolona woda do gotowania,
  •        ½ papryki czerwonej,
  •        1 nieduże jabłko,
  •        garść posiekanej natki pietruszki,
  •        2-3 łyżki mleka kokosowego (wymieszana gęsta część i woda),
  •        1 płaska łyżeczka soli,
  •        po szczypcie pieprzu ziołowego, kurkumy i sumaku,

na ciasto:
  •        1 szkl. mąki kukurydzianej,
  •        ½ szkl. mąki ziemniaczanej,
  •        ½ szkl. mąki z kleistego ryżu,
  •        ¾ - 1 niepełna szkl. wrzątku,
  •        ½ łyżeczki soli,
  •        1 łyżka oleju,

na dip:
  •        ½ szkl. mleka kokosowego (obie części wymieszane),
  •        1 łyżka posiekanej natki pietruszki,
  •        po szczypcie kurkumy, sumaku i pieprzu ziołowego,
  •        sól do smaku.

Przygotowanie:

Ziemniaki obieramy, kroimy na mniejsze kawałki i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Odparowujemy i jeszcze ciepłe tłuczemy lub przeciskamy przez praskę. Paprykę kroimy wzdłuż na paski, a następnie każdy z nich na drobne, małe paseczki w poprzek (papryka musi być drobno pokrojona, żeby później nie dziurawiła ciasta). Obrane jabłko ścieramy na dużych oczkach tarki i odciskamy z soku. Mieszamy ziemniaki, paprykę i jabłko. Dodajemy natkę, kurkumę, sól, pieprz ziołowy i sumak. Mieszamy.

Na ciasto mieszamy wszystkie mąki z solą. Zalewamy wrzątkiem i dodajemy olej. Mieszamy łyżką. Gdy ciasto trochę przestygnie dokładnie wyrabiamy ręką, do momentu, aż masa będzie jednolita i lekko klejąca. Zawijamy w folię i odstawiamy na 5 minut. Ciasto dzielimy na 4 części, a każdą z nich na 6 kulek wielkości niedużego orzecha włoskiego. Podczas lepienia pierogów ciasto, którego w danej chwili nie używamy,  trzymamy zawinięte w folię, gdyż dość szybko wysycha. Zrobione już pierogi również warto przykryć folią. Z każdej kulki rozwałkowujemy cienki, okrągły placek o grubości ok. 1 mm. Na środku kładziemy ok. 1 ½ łyżeczki farszu. Na początku zlepiamy jak zwykły pierożek, a następnie brzeg formujemy w „falbanki” ku górze. Gdyby ciasto jednak trochę wyschło, każdą kulkę można lekko zwilżyć wodą i powtórnie zagnieść. Wtedy może być też konieczne zwilżenie brzegu pieroga podczas zaklejania. Ciasto wałkowałam na silikonowej stolnicy i silikonowym wałkiem. W innym przypadku konieczne może okazać się podsypywanie dodatkową mąką. Gdy wszystkie pierogi są już ulepione. Zagotowujemy wodę w garnku (wody ma być ok. 1/3 garnka). Ustawiamy przykryty koszyk parowaru bambusowego, żeby go najpierw rozgrzać. Pierogi układamy w ciepłym/gorącym koszyku wyłożonym pergaminem lub papierem do pieczenia. Przykrywamy i parujemy ok. 8-10 minut. Podajemy z dipem przyrządzonym poprzez zmieszanie mleka kokosowego z natką i przyprawami do smaku. Smacznego!

niedziela, 27 listopada 2016

Najlepsze kopytka jaglane (2 składniki) + pieczone warzywa

     Czego nie można przygotować z kaszy jaglanej? Nie wiem, chyba nie ma takiej potrawy. J U mnie dzisiaj kopytka. Chociaż nie przywiązywałabym się do tej nazwy, bo ziemniaków w tych kopytkach nie ma. Można więc powiedzieć po prostu kluski jaglane. Dwa składniki, banalne przygotowanie, a kluski pyszne.

kopytka jaglane z pieczonymi warzywami

kopytka jaglane z pieczonymi warzywami

Składniki:
  •       1 szkl. kaszy jaglanej + woda do płukania,
  •        2 szkl. wody,
  •        ½ szkl. mąki ziemniaczanej,
  •        sól,

dodatkowo: marchewka, batat, kapusta pak choi, biała rzodkiew, oregano, 2-3 łyżki oleju, sól.

Przygotowanie:

Kaszę jaglaną zalewamy gorącą wodą. Odstawiamy na 15 minut. Następnie kilkakrotnie płuczemy w zimnej wodzie. Zalewamy dwiema szklankami wody, lekko solimy i gotujemy do miękkości i wchłonięcia wody. Przykrywamy i odstawiamy na 15 minut. Następnie pozostawiamy do przestygnięcia. Letnią kaszę mieszamy z mąką ziemniaczaną, solimy ½ łyżeczki. Wyrabiamy ręką, rozcierając przy tym ziarenka kaszy. Z ciasta formujemy wałki, lekko spłaszczamy i tniemy nożem tak jak tradycyjne kopytka. Podczas formowania zwilżamy ręce wodą, żeby ciasto się nie kleiło. Gotujemy w osolonym wrzątku, od wypłynięcia przez 2 minuty. Wyjmujemy łyżką cedzakową. Kopytka można podać z pieczonymi warzywami. Obrane, pokrojone warzywa umieszczamy w większej torbie foliowej. Wlewamy olej, wsypujemy 1 łyżeczkę oregano i 1 łyżeczkę soli. Torbę trzymamy od góry ręką, a drugą „masujemy” warzywa tak, żeby wszystkie pokryły się olejem i przyprawami. Wszystkie warzywa oprócz pak choi pieczemy razem w rozgrzanym piekarniku do 200 ° C (na papierze do pieczenia) do momentu aż batat będzie półmiękki. Wtedy dokładamy kapustę i pieczemy aż batat będzie miękki. Kapusta powinna w tym czasie odpowiednio zmięknąć, a marchewka będzie dość półmiękka (taką lubię). Podajemy wraz z kopytkami. Smacznego!

sobota, 26 listopada 2016

Krem z cukinii, wege

    Zielona zupa o raczej mało zachęcającym wyglądzie? To krem z cukinii. Zyskuje przy bliższym poznaniu. J Zupa zdecydowanie godna polecenia na jesienne i zimowe obiady. Fajnie rozgrzewa.

zupa krem z cukinii

zupa krem z cukinii

Składniki:
  •        2 nieduże cukinie,
  •        3-4 niewielkie ziemniaki,
  •        1 marchew,
  •        woda,
  •        sól, kurkuma, pieprz ziołowy, zioła prowansalskie do smaku,
  •         garść posiekanej natki pietruszki,
  •         2 łyżki oliwy z oliwek,
  •         grzanki, nachosy lub makaron (w diecie niskohisatminowej polecam      makaron ryżowy).

Przygotowanie:

Obraną marchewkę i ziemniaki kroimy w średnią kostkę. Umieszczamy w garnku i zalewamy taką ilością wody, żeby nad warzywami było ok. 2-3 cm wody. Solimy 1 łyżeczkę i dodajemy po szczypcie każdej z pozostałych przypraw. Dosypujemy połowę natki. Gotujemy pod przykryciem do momentu aż warzywa będą półmiękkie. Wtedy dodajemy pokrojoną w półplasterki cukinię. Gotujemy do miękkości. Warzywa mogą być nawet lekko rozgotowane. Całość dokładnie miksujemy lub blendujemy na gładko. Jeśli zupa byłaby za gęsta, dolewamy jeszcze dodatkową porcję gorącej wody. Ja dolałam jeszcze ok. ¾ szklanki. Ewentualnie dosalamy do smaku. Dolewamy oliwę. Zupę podajemy posypaną natką pietruszki i z ulubionymi dodatkami – makaronem, grzankami lub nachosami. Smacznego!

środa, 23 listopada 2016

Lahmacun – turecka pizza w wersji wege i bez glutenu

         Przygotowanie tureckiej pizzy w „wersji dla mnie” przyszło mi do głowy po wizycie w jednej z tureckich restauracji. Oczywiście byłam tam jedynie obserwatorem, ale cieniutki placek z farszem i tak od razu mi się spodobał. Jadłam go dawno, dawno temu, a teraz przygotowałam swoją niskohistaminową wersję…. Bardzo, bardzo dobrą wersję, która jeszcze nie raz zagości na moim stole, chociaż to na pewno tylko wariacja na temat oryginału.

bezglutenowa turecka pizza lahmacun, wege

bezglutenowa turecka pizza lahmacun, wege

bezglutenowa turecka pizza lahmacun, wege

Składniki:
  •        160 g mąki kukurydzianej,
  •        50 g mąki ziemniaczanej,
  •        ½ łyżeczki soli,
  •        ½ łyżeczki sody,
  •        1 łyżka oleju rzepakowego,
  •        150 ml wody,
  •        ¼ szkl. ciepłej wody,

na górę:
  •        ½ czerwonej papryki,
  •        ½ cukinii,
  •        plaster białej cebuli (nie żółtej),
  •        garść natki pietruszki,
  •        1 łyżka oleju,
  •        sól i pieprz ziołowy do smaku.

Przygotowanie:

Zagotowujemy 150 ml wody wraz z solą i łyżką oleju. Do wody wsypujemy połowę mąki kukurydzianej cały czas mieszając trzepaczką. Zdejmujemy z gazu i odstawiamy do lekkiego przestygnięcia. Cukinię rozdrabniamy w malakserze na malutkie kawałeczki, ale nie na papkę. Przekładamy na sito, żeby obciekła. Połowę papryki bez nasion, cebulę oraz natkę również drobno miksujemy. Przy nietolerancji histaminy zwykła lub czerwona cebula nie są wskazane. Dobra natomiast powinna być cebula biała, ale jej tolerancję należy indywidualnie sprawdzić. Z cukinii odciskamy nadmiar soku. Jeśli papryka i cebula również puszczą sok, to też go odlewamy. Mieszamy warzywa i lekko solimy oraz dodajemy szczyptę pieprzu ziołowego. Odstawiamy. Zaparzone ciasto mieszamy z pozostałymi mąkami, sodą, łyżką oleju i ¼ szkl. ciepłej wody. Wyrabiamy jednolite ciasto, przykrywamy i odstawiamy na kilka minut, żeby odpoczęło. Następnie dzielimy na pół. Z obu części, na papierze do pieczenia rozwałkowujemy cienkie na ok. 1,5 mm placki – mogą być okrągłe lub podłużne. Na każdym rozsmarowujemy po połowie farszu. Warstwa farszu również ma być cieniutka. Pieczemy każdy placek oddzielnie, w piekarniku rozgrzanym do 250 ° C przez ok. 7-8 minut. Pizzę wkładamy na sam dół piekarnika, bez żadnej blachy. Następnie na 3 minuty przekładamy na górę z włączonym grillem. Czas pieczenia zależy od piekarnika. Pizza ma być lekko przypieczona i należy dostosować czas, żeby uzyskać taki efekt. Podajemy jak tradycyjną pizzę. Powinno się ją skropić cytryną, ale ja cytryny nie mogę jeść. W Turcji często jest zwijana w rulon i towarzyszy jej sałatka. Smacznego!

piątek, 18 listopada 2016

Bezglutenowe pierogi z batatami i amarantusem, wege

     Jak ja chciałam zjeść pierogi, jak ja ich potrzebowałam. Przygotowałam więc pierogi bez jajek, ze słodkimi ziemniakami i amarantusem. Amarantus nie jest moim ulubieńcem, ale podobno jest taki zdrowy, że staram się go jeść od czasu do czasu. Pierogi są wegańskie. Ciasto na pierogi zrobiłam zaparzane, dzięki czemu jest sprężyste, dobrze się rozwałkowuje i klei – co w przypadku mąk bezglutenowych zazwyczaj bywa trudne. Kiedyś robiłam już pierogi z ciasta zaparzanego. Też fajne, ale teraz mąki gryczanej nie mogę jeść, a i z mięsem jest mi nie po drodze.

bezglutenowe, wegańskie pierogi z batatami i amarantusem, nietolerancja histaminy

bezglutenowe, wegańskie pierogi z batatami i amarantusem, nietolerancja histaminy

Składniki (na 36 szt.*):
  •        600 g słodkich ziemniaków + ½ szkl. wody do gotowania,
  •        5 łyżek amarantusa + woda,
  •        garść posiekanej natki pietruszki,
  •        1 płaska łyżeczka rozgniecionych ziaren kolendry,
  •        szczypta kurkumy,
  •        ½ łyżeczki oregano,
  •        sól,

ciasto:
  •        150 g mąki kukurydzianej + do podsypywania,
  •        90 g mąki z kleistego ryżu,
  •        80 g skrobi ziemniaczanej,
  •        300 ml wody,
  •        1 łyżka oleju rzepakowego,
  •        100 ml wody + 2 łyżeczki mielonego, złotego siemienia lnianego,
  •        ½ łyżeczki soli,
  •        osolona woda do gotowania.

Przygotowanie:

Rozpoczynamy od zaparzenia ciasta. Zagotowujemy 300 ml wody wraz z olejem i solą. Powoli dosypujemy mąkę kukurydzianą, cały czas mieszając najlepiej trzepaczką. Ciasto zrobi się na tyle gęste, że nawet ciężko będzie je mieszać. Zdejmujemy z kuchenki i odstawiamy na 15 minut do przestygnięcia. Do 100 ml wody powoli dosypujemy siemię lniane, cały czas mieszając. Odstawiamy. W tym czasie robimy farsz. Ziarna amarantusa zalewamy duża ilością lekko osolonej wody. Gotujemy do momentu aż wszystkie ziarna opadną na dno garnka i staną się lekko miękkie (tzn. skorupka pozostanie lekko chrupiąca, a środek trochę bardziej miękki). Odcedzamy na sitku. Bataty obieramy, kroimy w średnią kostkę. Dodajemy ½ szkl. wody, lekko solimy i gotujemy do miękkości. Dodajemy kurkumę, oregano, natkę i amarantus. Solimy do smaku. Dokładnie mieszamy. Powracamy do ciasta. Zaparzone ciasto kukurydziane przekładamy na stolnicę. Doskonale sprawdziła się tutaj moja stolnica silikonowa. Przesypujemy pozostałe mąki i lekko mieszamy. Dodajemy siemię z wodą. Wyrabiamy na jednolite, plastyczne ciasto. Ciasto jest dość klejące. Ciasto trzymamy pod przykryciem. Odrywamy po kawałku i rozwałkowujemy na cienkie ok. 1,5 mm placki, podsypując mąką kukurydzianą. Wykrawamy szklanką kółka o średnicy 9 cm. Każde z nich napełniamy ok. 1,2 łyżeczki farszu. Brzeg zwilżamy wodą. Sklejamy w ulubiony sposób. Ciasto dobrze się rozwałkowuje i lepi, nie jest tylko może tak rozciągliwe jak ciasto z glutenem. Pierogi gotujemy partiami, w osolonej wodzie, 4 minuty od wypłynięcia. Podajemy na ciepło. Po wyjęciu pierogi są dość miękkie, ale po kilku minutach robią się bardziej zwarte. Smacznego!


*moje pierogi są dość duże – szklanka, którą wykrawałam ciasto miała 9 cm średnicy.