Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drób. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drób. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 kwietnia 2016

Pieczone polędwiczki z kurczaka w migdałach i sezamie + sos sezamowy

Mięso obecnie rzadko gości w moim jadłospisie. Dzisiaj jest jednak wyjątek – niedziela J. Proponuję pieczone polędwiczki z kurczaka w panierce z sezamu i migdałów z sosem z tahini i lekko czosnkowym smaku.

kąski kurczaka

pieczone polędwiczki

Składniki:
  • 500 g sznycli z piersi z kurczaka,
  • 2 łyżki sezamu,
  • 2 łyżki mielonych migdałów,
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej (lub innej),
  • sól, kurkuma, mielony imbir do smaku (mogą być oczywiście inne ulubione przyprawy),
  • olej do spryskania mięsa.

Na sos: 1 łyżka pasty tahini, 1 łyżka majonezu, 2 łyżki zimnej, przegotowanej wody, sól do smaku, 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę, łyżka posiekanej natki pietruszki.

Przygotowanie:


Sznycle kroimy na pół tak, żeby powstały „paski” mięsa. Solimy i przyprawiamy wedle upodobań. Migdały, sezam i mąkę mieszamy. Każdy kawałek mięsa obtaczamy w powstałej panierce, dokładnie ze wszystkich stron. Przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia spryskanym olejem. Z wierzchu również lekko opryskujemy olejem. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 ° C przez ok. 20-25 minut lub/i do przyrumienienia. Podajemy z sosem, który przygotowujemy poprzez zmieszanie wszystkich w/w składników. Jako dodatek dobre będą ziemniaki, frytki bądź ryż i sałata lub surówka. Smacznego!

sobota, 24 stycznia 2015

Drobiowe burgery z cukinią + sos z pieczonej papryki

     Kolejne danie inspirowane przepisem z książki „Jerozolima”, która bardzo przypadła mi do gustu. Podobnie jak burgery. Mięso drobiowe dzięki cukinii stało się bardziej soczyste. Kotleciki dobre na obiad lub jako przekąska. W oryginale proponowane z sosem ze śmietany, której nie mogę. Wymyśliłam więc lekko pikantny sos z pieczonej papryki.

burgery z cukinią

burgery z cukinią

burgery z cukinią

Składniki (na ok. 10 szt.):
  • 500 g mięsa z kurczaka lub indyka, mielonego (najlepiej w domu),
  • 1 cukinia (ok. 200 g),
  • 1 jajko,
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 łyżeczka kuminu,
  • 1 łyżeczka soli,
  • szczypta pieprzu cayenne,
  • szczypta pieprzu czarnego,
  • olej do smażenia.

Dodatkowo na sos:
  • 1 czerwona papryka,
  • szczypta pieprzu cayenne,
  • 1 ząbek czosnku,
  • sól do smaku,
  • 1 łyżka oliwy z oliwek,
  • 1 łyżka soku z cytryny.

Przygotowanie:

Cukinię ścieramy na dużych oczkach tarki. Czosnek przeciskamy przez praskę. Mieszamy wraz ze wszystkimi pozostałymi składnikami na burgery. Z powstałej masy formujemy płaskie, okrągłe kotlety. W oryginale małe o wadze ok. 45 g. Ja zrobiłam prawie dwa razy większe, a i tak wydawały mi się niewielkie. Smażymy na małej ilości rozgrzanego oleju, z obu stron przez ok. 8-10 minut, na złotobrązowy kolor. Przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy w rozgrzanym do ok. 190 ° C piekarniku przez 10 minut. Podajemy ciepłe lub lekko przestygnięte z sosem. Do przygotowania sosu oczyszczamy paprykę i kroimy na pół. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, skórką do góry. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 ° C i trzymamy tam do momentu, gdy na skórze pojawią się duże bąble i/lub zacznie ona ciemnieć/czernieć. Wyjmujemy i obieramy ze skóry, która powinna łatwo schodzić. Dodajemy pozostałe składniki sosu i miksujemy na gładką pastę. Gotowym sosem polewamy burgery lub podajemy obok w miseczce. Smacznego!

niedziela, 18 stycznia 2015

Kofta – arabskie klopsiki

    Otrzymałam dzisiaj rodzinne zamówienie na klopsiki, wraz z już kupioną słuszną porcją mięsa. Nie było więc wyjścia. Ale „zwykłe” klopsiki w kontekście mojej ostatniej lektury „Jerozolima”, byłyby nie na miejscu. J Musiała więc być kofta inspirowana jednym z przepisów zawartych w książce. Po jej przeczytaniu nazwa „arabska” wydaje mi się nieco dyskusyjna, ale mniejsza z tym. Klopsiki wyszły pyszne – szczerze polecam!

kofta

kofta


Składniki (na ok. 15 szt.):
  • 500 g wołowiny mielonej* (najlepiej w domu),
  • 200 g mięsa drobiowego mielonego* (j.w.),
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 cebula,
  • 50 g orzechów piniowych,
  • 1 pęczek natki pietruszki (ok. 30 g),
  • szczypta chili,
  • 1 łyżeczka cynamonu,
  • 6 ziarenek ziela angielskiego, rozgniecionego w moździerzu,
  • 1 łyżeczka soli,
  • szczypta mielonego pieprzu,
  • ½ łyżeczki mielonej lub startej gałki muszkatołowej,
  • olej do smażenia.

 * w oryginale była jagnięcina + wołowina w innych proporcjach

Dodatkowo na sos:
  • 3 łyżki pasty tahini,
  • 3 łyżki soku z cytryny,
  • 2 łyżki oleju,
  • 80 ml wody,
  • 1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę,
  • szczypta soli.

Opcjonalnie do posypania: 1 łyżka podprażonych orzeszków piniowych, 1 łyżka posiekanej natki pietruszki.

Przygotowanie:

Orzechy piniowe krótko podprażamy na suchej patelni. Siekamy grubo. Czosnek przeciskamy przez praskę. Cebulę drobno kroimy. Pietruszkę siekamy. Wszystkie powyższe składniki mieszamy z pozostałymi na jednolitą masę. Formujemy niewielkie klopsiki o kształcie kulek lub cygar. Dobrze ściskamy mięso, a ręce można zwilżyć wodą. Smażymy na rozgrzanym oleju, na dużym ogniu, ze wszystkich stron, w sumie ok. 6-7 minut. W osobnym naczyniu mieszamy wszystkie składniki sosu. Przelewamy go do naczynia żaroodpornego. Przekładamy kofty. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 220 ° C 5-6 minut, w zasadzie tylko do podgrzania się sosu. Podajemy gorące, na przykład z ryżem i sałatką. Smacznego!

wtorek, 6 stycznia 2015

Kurczak w mleku kokosowym (tajskie curry)

      Kurczak gotowany nie wzbudza pozytywnych skojarzeń. A już na pewno brzmi gorzej niż pieczony i smażony. Ale kurczak gotowany w mleku kokosowym to zupełnie co innego. A już najlepiej brzmi „tajskie curry z kurczakiem”. Tu jednak jak zwykle pojawia się wątpliwość, czy danie przeszłoby „test na tajskość”. Nie przywiązując się więc do nazwy polecam, bo jest pyszne. W zależności od ilości przypraw może być zupełnie delikatny lub bardziej pikantny. Dobry do podania z ryżem, ale i makaronem ryżowym lub sojowym.

tajskie curry

tajskie curry

tajskie curry

Składniki:
  • ½ kg piersi z kurczaka,
  • 1 puszka mleka kokosowego (400 ml),
  • 1 garść rodzynek,
  • 2 łyżki orzechów nerkowca lub płatków migdałowych,
  • 1 cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 2 niewielkie kawałki trawy cytrynowej (świeżej lub z zalewy),
  • opcjonalnie 1 łyżeczka pasty paprykowej (najlepiej domowej),
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki,
  • po szczypcie soli, chili*, kolendry*, imbiru* (do smaku),
  • olej do smażenia.

* zamiast podanych przypraw suszonych dobrze jest też użyć odpowiednio: kawałeczka świeżej papryczki chili, świeżej posiekanej kolendry oraz odrobiny startego na tarce świeżego imbiru.

Przygotowanie:

Piersi z kurczaka myjemy i kroimy w większą kostkę. Cebulę, czosnek i trawę cytrynową (jasną część) kroimy drobniutko. Podsmażamy na niewielkiej ilości oleju. Dodajemy chili, kolendrę, imbir i ewentualnie pastę z papryki. Smażymy jeszcze chwilę. Przekładamy kurczaka. Dobrze mieszamy z przyprawami, solimy. Mleko kokosowe zagotowujemy w garnku. Dodajemy paprykę słodką, orzechy/migdały oraz rodzynki. Przekładamy kurczaka z przyprawami. Gotujemy, od czasu do czasu mieszając przez ok. 15-20 minut. Podajemy z ryżem lub makaronem ryżowym, sojowym itp. Smacznego!

sobota, 22 listopada 2014

Szatan nie kogut, czyli kurczak lub kaczka po szatańsku

      Przepis na kurczaka po szatańsku znalazłam ostatnio w książce „Kuchnia polska” M.Caprari. Nazwa z jednej strony mnie zaintrygowała, z drugiej wydała się dość absurdalna. Po chwili przypomniałam sobie prehistoryczny dowcip pt. „Szatan nie kogut” i już wiedziałam, że muszę przygotować tego szatana. J Trochę zmieniłam, dodałam kaczkę. Do teraz jednak nie odkryłam skąd ta nazwa, bo mięso nie wychodzi szatańsko pikantne, chyba, że od herbaty, która ma być mocna jak szatan. J


kurczak po szatańsku

kurczak po szatańsku

kurczak po szatańsku

Składniki:
  • 1 kurczak lub ok. 1 kg elementów z kurczaka lub kaczki (u mnie skrzydełka kurczaka, podudzia oraz nogi kaczki),
  • 1 ½ szkl. mocnej, czarnej herbaty (najlepiej earl grey),
  • sok z 1 dużej cytryny,
  • sól i pieprz,
  • 1 łyżka kolendry (ziarenka roztarte w moździerzu),
  • 1 łyżka curry (same zioła bez soli i „polepszaczy”),
  • 5 goździków (rozgniecionych w moździerzu),
  • olej do smażenia.

Opcjonalnie: natka pietruszki do posypania.

Przygotowanie:

Jeśli mamy całego kurczaka, należy pokroić go na mniejsze kawałki. Lepszym pomysłem wydaje mi się kupienie od razu ulubionych części. Mięso skrapiamy sokiem z cytryny, posypujemy wszystkimi przyprawami. Przekładamy do naczynia, przykrywamy i wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny. Obsmażamy ze wszystkich stron na gorącym oleju, do przyrumienienia się. Wlewamy herbatę. Dusimy pod przykryciem ok. 35-40 minut lub do miękkości. Można posypać posiekaną natką pietruszki. Podajemy z ryżem lub kaszą. Smacznego!