Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wege. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wege. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 stycznia 2017

Pieczone krokiety ziemniaczane z brokułami

        Krokiety kojarzyły mi się zawsze z tymi z ciasta naleśnikowego z nadzieniem. Mogą być też jednak inne – z ugotowanych ziemniaków z dowolnym farszem – u mnie z dobrze przyprawionym brokułem. Zazwyczaj krokiety tego typu smaży się na oleju. Ja w ogóle nie smażę, więc postanowiłam je upiec. Danie bardzo dobre, godne polecenia.

krokiety ziemniaczane z brokułami, bezglutenowe,wegańskie

krokiety ziemniaczane z brokułami, bezglutenowe,wegańskie

Składniki (na 8 sztuk):
  •        800 g obranych ziemniaków,
  •        2 łyżki mąki ziemniaczanej,
  •        garść posiekanej natki pietruszki,
  •        sól do smaku,
  •        2 łyżki oleju,
  •        1 brokuł,
  •         po szczypcie pieprzu ziołowego, cynamonu, mielonej kolendry, mielonego czosnku,
  •        mąka kukurydziana do panierowania,
  •        olej do spryskania,
  •        woda do gotowania ziemniaków i brokułów.

Przygotowanie:

Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Odparowujemy. Tłuczemy lub przepuszczamy przez praskę. Odstawiamy do wystudzenia. Następnie dodajemy natkę, olej i ewentualnie dosalamy do smaku. Dodajemy mąkę ziemniaczaną i wyrabiamy na jednolite ciasto. Różyczki brokułu gotujemy na półmiękko. Wyjmujemy na sito i przelewamy zimną wodą. Drobno siekamy lub rozdrabniamy w malakserze. Doprawiamy podanymi przyprawami (w tym solą) do smaku. Z ciasta ziemniaczanego formujemy gruby walec, który dzielimy na 8 części / plastrów. Każdy z nich rozpłaszczamy na dłoni. Plaster ma pokryć całą dłoń. Na środku układamy po ok. łyżce farszu. Zlepiamy brzegi ciasta i formujemy krokiet. Obtaczamy w mące kukurydzianej. Układamy na papierze do pieczenia spryskanym olejem. Należy zrobić odstępy, gdyż krokiety rosną podczas pieczenia (a później "opadają"). Wierzch krokietów również spryskujemy olejem. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 190-200 ° C przez ok 30-35 minut do lekkiego przyrumienienia się. Po ok. 20 minut najlepiej przełożyć na drugą stronę. Wyjmujemy i podajemy na ciepło, chociaż wg mnie lepiej smakują, jak po pieczeniu trochę "odpoczną" i staną się bardziej zwarte. Smacznego!

wtorek, 3 stycznia 2017

Calzone – wegański pieróg bez drożdży, bg

        Przy nietolerancji histaminy oraz innych dolegliwościach jelit drożdże nie są raczej wskazane. Calzone bez drożdży wydawało mi się sporym wyzwaniem, ale udało się bardzo dobre. Ciasto przygotowałam podobnie jak do Lahmacun. Pieczony pieróg z warzywnym nadzieniem wyszedł bardzo, bardzo dobry.

calzone - wegański, pieczony pieróg, bez drożdży, bez glutenu

calzone - wegański, pieczony pieróg, bez drożdży, bez glutenu

Składniki (na 2 szt.):
  •        160 g mąki kukurydzianej,
  •        50 g mąki ziemniaczanej,
  •        ½ łyżeczki soli,
  •        ½ łyżeczki sody,
  •        1 łyżka oleju rzepakowego,
  •        150 ml wody,
  •        ½ szkl. ciepłej wody,
  •        szczypta oregano,
  •        olej do posmarowania,
  •        farsz: 1 podłużna czerwona papryka + 1/3 szkl. wody, 1 cukinia, 5 łyżek kukurydzy ze słoika, sól, pieprz ziołowy, oregano do smaku, 1 łyżka posiekanej świeżej bazylii, 1 łyżka mąki kukurydzianej.

Przygotowanie:

Rozpoczynamy od przygotowania farszu. Paprykę bez nasion kroimy w drobną kostkę. Lekko solimy i podlewamy wodą (ok. 1/3 szkl.). Krótko dusimy, a następnie dodajemy cukinię startą na dużych oczkach tarki. Dusimy na półmiękko. Dodajemy kukurydzę, dosypujemy mąkę kukurydzianą. Dokładnie mieszamy, doprawiamy do smaku solą, pieprzem ziołowym, oregano i bazylią. Gotujemy jeszcze chwilę i odstawiamy. Zagotowujemy 150 ml wody wraz z solą i łyżką oleju. Do wody wsypujemy połowę mąki kukurydzianej cały czas mieszając trzepaczką. Zdejmujemy z gazu i odstawiamy do lekkiego przestygnięcia. Zaparzone ciasto mieszamy z pozostałymi mąkami, sodą, łyżką oleju i ½ szkl. ciepłej wody oraz oregano. Wyrabiamy jednolite ciasto, przykrywamy i odstawiamy na kilka minut, żeby odpoczęło. Następnie dzielimy na pół. Z obu części, na papierze do pieczenia rozwałkowujemy okrągłe placki o grubości ok. 4-5 mm. Na każdej połowie placka rozsmarowujemy po połowie farszu, pozostawiając ok. 1 cm wolnego brzegu (bez farszu). Zawijamy wolną połowę ciasta, a brzegi sklejamy jak tradycyjne pierogi. Wierzch smarujemy cienką warstwą oleju. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 ° C przez ok 25-30 minut do lekkiego przyrumienienia się. Wyjmujemy i pozostawiamy na 3 minut, żeby danie „odpoczęło”. Podajemy na ciepło. Smacznego!

piątek, 30 grudnia 2016

Arancini – wegańskie kulki ryżowe, pieczone

        Do zrobienia kulek ryżowych zainspirowały mnie włoskie arancini. Podobne kulki przygotowuje się też w innych krajach. Moje kulki musiałam oczywiście dostosować do diety antyhistaminowej. Nie znajdziemy w nich więc „prawdziwego sera”, groszku, sosu pomidorowego czy mięsa – dodatków charakterystycznych dla tradycyjnych arancini. Nie szkodzi. Kulki i tak są dobre. A że pieczone, a nie smażone, to dodatkowo jeszcze zdrowsze.

arancini - wegańskie kulki ryżowe pieczone - nietolerancja histaminy

arancini - wegańskie kulki ryżowe pieczone - nietolerancja histaminy

Składniki (na 12 sztuk):
  •        1 szkl. ryżu,
  •        3 szkl. wody,
  •        1 łyżeczka soli,
  •        szczypta kurkumy,
  •        1 łyżka oleju kokosowego,
  •        2 łyżki mąki kukurydzianej,
  •        ½ czerwonej, długiej papryki,
  •        ½ małej cukinii,
  •        4 łyżki kukurydzy ze słoika,
  •        sól,
  •        szczypta czosnku mielonego (ostrożnie sprawdzić przy NH),
  •        1 płaska łyżeczka ziarenek kolendry rozgniecionych w moździerzu,
  •        opcjonalnie: 1 porcja wegańskiego sera żółtego
  •        dodatkowo do panierowania: 1/3 szkl. wody + 1 łyżeczka mielonego siemienia lnianego + 1 łyżka mąki ziemniaczanej i 2 łyżki mąki kukurydzianej oraz dodatkowa mąka kukurydziana do panierowania.
  •        olej do spryskania.

Przygotowanie:

Ryż płuczemy w wodzie. Dolewamy 3 szklanki świeżej wody. Solimy i gotujemy na małym ogniu. Do momentu aż ryż wchłonie całą wodę i stanie się miękki lub prawie miękki. Dodajemy kurkumę i olej kokosowy. Mieszamy, przykrywamy i odstawiamy na 20 minut. Następnie pozostawiamy do przestudzenia. Paprykę kroimy w drobną kostkę. Cukinię ścieramy na dużych oczkach tarki. Umieszczamy w garnku. Solimy do smaku. Dodajemy kukurydzę, kolendrę i czosnek. Dusimy do miękkości. Letni ryż nadaje się już do formowania kulek. Dodajemy do niego 2 łyżki mąki kukurydzianej. Na mokrą rękę nakładamy ok. 2 łyżki ryżu. Formujemy placek, na którego środek wkładamy ok. 2 łyżeczki farszu i niewielką kostkę wegańskiego sera. Zlepiamy brzegi, podobnie jak np. pyzy. Formujemy zwartą kulkę. Do panierki zamiast jajka używamy zmieszanej wody z siemieniem, łyżką mąki ziemniaczanej i dwiema łyżkami mąki kukurydzianej. Najpierw maczamy w mieszance z siemieniem, a następnie obtaczamy w mące kukurydzianej. Najlepiej najpierw uformować wszystkie kulki, a później wszystkie kolejno panierować. Podczas krótkiego „odpoczynku” kulki lekko stężeją i łatwiej je będzie panierować. Kulki układamy na papierze do pieczenia spryskanym olejem. Wierzch kulek również lekko spryskujemy. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 ° C przez ok. 30 minut, do lekkiego przyrumienienia. Wyjmujemy i pozwalamy kulkom kilka minut "odpocząć". Podajemy na ciepło, chociaż zimne też są dobre. Smacznego!

czwartek, 29 grudnia 2016

Najprostszy wegański ser żółty

         Widziałam już wiele przepisów na wegańskie „sery”. Najczęściej do ich przygotowania używa się orzechów lub jogurtu / mleka sojowego. To nie dla mnie. Do przygotowania mojego sera przetestowałam więc proste produkty, dobre przy nietolerancji histaminy. Dzięki dodatkowi wędzonej papryki ser wyszedł całkiem „serowy” w smaku (zupełnie nie kokosowy). Na ciepło jest ciągnący jak tradycyjny żółty ser. Po schłodzeniu robi się bardziej zwarty i można go kroić. Konsystencją przypomina nieco ser w kwadratowych plasterkach (poprzedzielanych folią), ale jest od niego twardszy.

wegański ser żółty, bez soi, bez orzechów

wegański ser żółty, bez soi, bez orzechów

Składniki (na 3 foremki od babeczek):
  •        250 ml mleka koksowego (obie części),
  •        2 łyżki mąki ziemniaczanej,
  •        1 płaska łyżeczka soli,
  •        szczypta wędzonej papryki*,
  •        szczypta kurkumy,
  •        2 łyżeczki agaru*.

Przygotowanie:

Z mleka odlewamy ok. ¼ szklanki, w której mieszamy mąkę ziemniaczaną. Resztę zagotowujemy. Solimy, dodajemy paprykę i kurkumę. Powoli dosypujemy agar, cały czas mieszając. Na koniec dolewamy mleko z mąką. Mieszamy trzepaczką i gotujemy jeszcze chwilę. Przekładamy do silikonowych foremek i pozostawiamy do wystygnięcia. Przykrywamy folią spożywczą i schładzamy w lodówce. Ser można jeść na zimno i na ciepło. Smacznego!

*w przypadku nietolerancji histaminy należy indywidualnie sprawdzić, czy wędzona papryka i agar nie powodują dolegliwości.

wtorek, 27 grudnia 2016

Najlepszy wegański sernik kokosowy na zimno, bez cukru

         Było u mnie już kilka „serników” bez sera – dobrych, delikatnych, smacznych, ale ten jest zdecydowanie najlepszy. Totalnie sernikowy, w smaku przypominający trochę paschę. Najlepszy na świecie wegański sernik z banalnych składników. J

wegański sernik, bez sera, bez cukru,na zimno

wegański sernik, bez sera, bez cukru,na zimno

Składniki (na tortownicę Ø 18 cm):
  •       1 szkl. kaszy jaglanej + 2 szkl. wody do gotowania,
  •        1 puszka śmietanki kokosowej* (400 ml) dobrze schłodzonej w lodówce,
  •        1 garść suszonych śliwek + 5-6 daktyli suszonych*,
  •        1 łyżka oleju kokosowego,
  •        3 łyżki erytrytolu (lub do smaku),
  •        1 garść wiórków kokosowych.

Przygotowanie:

Kaszę zalewamy gorącą wodą i pozostawiamy na 15 minut. Po tym czasie kilkakrotnie płuczemy w zimnej wodzie. Zalewamy nową wodą (2 szkl.) i gotujemy do miękkości i wchłonięcia całej wody. Przykrywamy i odstawiamy na min. 15 minut. Do kaszy przekładamy tylko gęstą część śmietanki. Musi być ona wcześniej przez kilka godzin lub całą noc schłodzona w lodówce. Dodajemy olej, a całość blendujemy na gładko. Słodzimy do smaku. Przy trzech łyżkach erytrytolu sernik będzie raczej mało słodki – dla mnie ok. Dodajemy wiórki, drobno pokrojone śliwki i daktyle (najlepiej wcześniej zalać je wrzątkiem na kilka minut). Mieszamy i przekładamy do tortownicy wyłożonej na spodzie papierem do pieczenia. Wyrównujemy górę i wkładamy do lodówki do schłodzenia. Sernik przechowujemy w lodówce i podajemy dobrze schłodzony – tak smakuje najlepiej. Smacznego!

*w przypadku nietolerancji histaminy suszone śliwki i daktyle oraz produkty puszkowane mogą (lecz nie muszą) powodować dolegliwości – należy przetestować indywidualną tolerancję. 

sobota, 24 grudnia 2016

Bezryba po grecku – wegańska „ryba” po grecku

        Wegańska „ryba” po grecku to swego czasu hit wśród wegańskich blogów. Co ma wspólnego z rybą – niby niewiele, ale  jednak dużo. Smakuje jak ryba po grecku, pachnie jak ryba po grecku. To musi być… seler! Ja jednak musiałam ją dodatkowo zmodyfikować, gdyż nie mogę jeść pomidorów i nie smażę potraw. Danie jest naprawdę pyszne i według mnie łudząco przypomina rybę. Sama nie wiem jak to możliwe.

wegańska ryba po grecku, dieta antyhistaminowa, nietolerancja histaminy

wegańska ryba po grecku, dieta antyhistaminowa, nietolerancja histaminy

Składniki:
  •        1 bardzo duży seler,
  •        4 duże marchewki,
  •        1 biała cebula cukrowa,
  •        ½ pęczka natki pietruszki,
  •        3 czerwone papryki,
  •        1 łyżeczka ziaren kolendry (rozgniecionych w moździerzu),
  •        4-5 listków laurowych,
  •        5 ziarenek ziela angielskiego,
  •        sól do smaku,
  •        szczypta pieprzu ziołowego,
  •       ziołowa przyprawa do ryby (majeranek, bazylia, estragon, ziele angielskie),
  •        olej do papryki i do spryskania selera przed pieczeniem,
  •        mąka owsiana bg + mąka kukurydziana bg do obtoczenia,
  •        osolona woda do gotowania,
  •        woda.

Przygotowanie:

Selera obieramy, przekrawamy na pół i kroimy na plasterki ok. 1 cm. Gotujemy w dużej ilości osolonej wody na półmiękko. Wyjmujemy na sito. Następnie posypujemy przyprawą do ryby i obtaczamy w pomieszanych mąkach. Układamy na papierze do pieczenia i spryskujemy olejem. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 ° C przez kilka minut do momentu lekkiego przyrumienienia. Paprykę bez nasion kroimy na pół i opiekamy w rozgrzanym piekarniku w 200 ° C do momentu aż skórka ściemnieje. Wyjmujemy, studzimy i obieramy ze skóry. Miksujemy z ok. 2 łyżkami oleju i ¼ szkl. wody na gładki mus. Cebulę kroimy w kostkę. Przekładamy do garnka i zalewamy ok. ½ szkl. wody, lekko solimy i dusimy 5 minut. Obraną marchewkę ścieramy na dużych oczkach tarki. Dokładamy do cebulki. Dolewamy ok. 1 ½ szkl. wody, solimy, dodajemy posiekaną natkę, ziele angielskie, liście laurowe i dusimy do miękkości. Na koniec przelewamy mus paprykowy. Doprawiamy kolendrą i pierzem ziołowym do smaku. Ewentualnie dolewamy wody, jeśli sosu jest za mało. Przekładamy rybę i dusimy jeszcze 5-8 minut. Odstawiamy, żeby danie „odpoczęło”. Dobrze smakuje na ciepło i na zimno. Smacznego!

wtorek, 29 listopada 2016

Curry z dynią piżmową – wege lub z indykiem

       Curry z dynią piżmową przygotowałam w dwóch wersjach, które gotowały się jednocześnie obok siebie. Jedna jest wegetariańska, a druga z mięsem z indyka. Obie bardzo dobre. Aż ciężko się zdecydować, którą zrobić. Oczywiście u mnie curry nieco oszukane bez mleka kokosowego z puszki, które średnio toleruję oraz jedynie z tymi przyprawami, które mi nie szkodzą. Wszystko po to, by danie dostosować do diety antyhistaminowej. Myślę jednak, że potrawa będzie smakowała wszystkim.

curry z dynią piżmową, wegetariańskie lub z mięsem

curry z dynią piżmową, wegetariańskie lub z mięsem

curry z dynią piżmową, wegetariańskie lub z mięsem

Składniki (obie wersje):
  •        ½ dyni piżmowej (750 g),
  •        2 podłużne papryki czerwone,
  •        6-8 łyżek kukurydzy z puszki*,
  •        2 garści wiórków kokosowych,
  •        2-3 łyżki oleju kokosowego,
  •        1 łyżeczka rozgniecionych ziaren kolendry,
  •        ok. 2-3 cm wąskiego kłącza kurkumy startego na tarce,
  •        po szczypcie cynamonu, pieprzu ziołowego i czosnku,
  •        sól,
  •        woda,
  •        natka pietruszki do posypania,

+ do wersji mięsnej: 300 g polędwicy z piersi indyka.

Przygotowanie:

Do garnka wlewamy ok. 800 – 1000 ml wody. Zagotowujemy, wsypujemy wiórki kokosowe oraz dodajemy wszystkie przyprawy (bez soli) i olej kokosowy. Gotujemy kilka minut. Następnie dzielimy na dwie części - płynu trochę więcej do wersji mięsnej, ale w obu ma się znaleźć podobna ilość wiórków i przypraw. Jedną część odstawiamy z gazu. Do drugiej części dodajemy mięso pokrojone w średniej wielkości kostkę. Gotujemy do momentu aż będzie pół miękkie. Wtedy do obu części dodajemy po połowie obranej i pokrojonej w kostkę dyni piżmowej. (Dynię obrałam obieraczką, przeciągając w jednym miejscu kilka razy, do pomarańczowej warstwy). Gotujemy 10 minut. Dodajemy po połowie pokrojonej w kostkę papryki oraz kukurydzy, solimy do smaku i gotujemy do miękkości. Dynia ma być miękka, ale nie rozpadająca się. Przed podaniem odstawiamy pod przykryciem na 10 minut. Podajemy z ryżem. Posypujemy posiekaną natką pietruszki. Smacznego!


*przy nietolerancji histaminy produkty z puszki nie są polecane, należy sprawdzić indywidualną tolerancję.

poniedziałek, 28 listopada 2016

Pierożki gotowane na parze z dipem kokosowym, wege, bez glutenu

    Długo zastanawiałam się jaki wegetariański farsz można przygotować do pierożków gotowanych na parze. Cukinia, marchewka, ziemniaki, papryka…. Te warzywa są stale obecne w mojej diecie. Znaczy będzie monotonnie? Nie, doszłam jednak do wniosku, że z dostępnych w domu produktów muszę zrobić jak najbardziej oryginalny, żeby nie powiedzieć kontrowersyjny farsz – papryka, ziemniaki i jabłko. Brzmi dziwnie, ale smakuje bardzo dobrze. Polecam!


bezglutenowe pierożki gotowane na parze, wege, nietolerancja histaminy

bezglutenowe pierożki gotowane na parze, wege, nietolerancja histaminy

bezglutenowe pierożki gotowane na parze, wege, nietolerancja histaminy

Składniki (na 24 szt.):
na farsz:
  •        350 g ziemniaków + osolona woda do gotowania,
  •        ½ papryki czerwonej,
  •        1 nieduże jabłko,
  •        garść posiekanej natki pietruszki,
  •        2-3 łyżki mleka kokosowego (wymieszana gęsta część i woda),
  •        1 płaska łyżeczka soli,
  •        po szczypcie pieprzu ziołowego, kurkumy i sumaku,

na ciasto:
  •        1 szkl. mąki kukurydzianej,
  •        ½ szkl. mąki ziemniaczanej,
  •        ½ szkl. mąki z kleistego ryżu,
  •        ¾ - 1 niepełna szkl. wrzątku,
  •        ½ łyżeczki soli,
  •        1 łyżka oleju,

na dip:
  •        ½ szkl. mleka kokosowego (obie części wymieszane),
  •        1 łyżka posiekanej natki pietruszki,
  •        po szczypcie kurkumy, sumaku i pieprzu ziołowego,
  •        sól do smaku.

Przygotowanie:

Ziemniaki obieramy, kroimy na mniejsze kawałki i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Odparowujemy i jeszcze ciepłe tłuczemy lub przeciskamy przez praskę. Paprykę kroimy wzdłuż na paski, a następnie każdy z nich na drobne, małe paseczki w poprzek (papryka musi być drobno pokrojona, żeby później nie dziurawiła ciasta). Obrane jabłko ścieramy na dużych oczkach tarki i odciskamy z soku. Mieszamy ziemniaki, paprykę i jabłko. Dodajemy natkę, kurkumę, sól, pieprz ziołowy i sumak. Mieszamy.

Na ciasto mieszamy wszystkie mąki z solą. Zalewamy wrzątkiem i dodajemy olej. Mieszamy łyżką. Gdy ciasto trochę przestygnie dokładnie wyrabiamy ręką, do momentu, aż masa będzie jednolita i lekko klejąca. Zawijamy w folię i odstawiamy na 5 minut. Ciasto dzielimy na 4 części, a każdą z nich na 6 kulek wielkości niedużego orzecha włoskiego. Podczas lepienia pierogów ciasto, którego w danej chwili nie używamy,  trzymamy zawinięte w folię, gdyż dość szybko wysycha. Zrobione już pierogi również warto przykryć folią. Z każdej kulki rozwałkowujemy cienki, okrągły placek o grubości ok. 1 mm. Na środku kładziemy ok. 1 ½ łyżeczki farszu. Na początku zlepiamy jak zwykły pierożek, a następnie brzeg formujemy w „falbanki” ku górze. Gdyby ciasto jednak trochę wyschło, każdą kulkę można lekko zwilżyć wodą i powtórnie zagnieść. Wtedy może być też konieczne zwilżenie brzegu pieroga podczas zaklejania. Ciasto wałkowałam na silikonowej stolnicy i silikonowym wałkiem. W innym przypadku konieczne może okazać się podsypywanie dodatkową mąką. Gdy wszystkie pierogi są już ulepione. Zagotowujemy wodę w garnku (wody ma być ok. 1/3 garnka). Ustawiamy przykryty koszyk parowaru bambusowego, żeby go najpierw rozgrzać. Pierogi układamy w ciepłym/gorącym koszyku wyłożonym pergaminem lub papierem do pieczenia. Przykrywamy i parujemy ok. 8-10 minut. Podajemy z dipem przyrządzonym poprzez zmieszanie mleka kokosowego z natką i przyprawami do smaku. Smacznego!

niedziela, 27 listopada 2016

Najlepsze kopytka jaglane (2 składniki) + pieczone warzywa

     Czego nie można przygotować z kaszy jaglanej? Nie wiem, chyba nie ma takiej potrawy. J U mnie dzisiaj kopytka. Chociaż nie przywiązywałabym się do tej nazwy, bo ziemniaków w tych kopytkach nie ma. Można więc powiedzieć po prostu kluski jaglane. Dwa składniki, banalne przygotowanie, a kluski pyszne.

kopytka jaglane z pieczonymi warzywami

kopytka jaglane z pieczonymi warzywami

Składniki:
  •       1 szkl. kaszy jaglanej + woda do płukania,
  •        2 szkl. wody,
  •        ½ szkl. mąki ziemniaczanej,
  •        sól,

dodatkowo: marchewka, batat, kapusta pak choi, biała rzodkiew, oregano, 2-3 łyżki oleju, sól.

Przygotowanie:

Kaszę jaglaną zalewamy gorącą wodą. Odstawiamy na 15 minut. Następnie kilkakrotnie płuczemy w zimnej wodzie. Zalewamy dwiema szklankami wody, lekko solimy i gotujemy do miękkości i wchłonięcia wody. Przykrywamy i odstawiamy na 15 minut. Następnie pozostawiamy do przestygnięcia. Letnią kaszę mieszamy z mąką ziemniaczaną, solimy ½ łyżeczki. Wyrabiamy ręką, rozcierając przy tym ziarenka kaszy. Z ciasta formujemy wałki, lekko spłaszczamy i tniemy nożem tak jak tradycyjne kopytka. Podczas formowania zwilżamy ręce wodą, żeby ciasto się nie kleiło. Gotujemy w osolonym wrzątku, od wypłynięcia przez 2 minuty. Wyjmujemy łyżką cedzakową. Kopytka można podać z pieczonymi warzywami. Obrane, pokrojone warzywa umieszczamy w większej torbie foliowej. Wlewamy olej, wsypujemy 1 łyżeczkę oregano i 1 łyżeczkę soli. Torbę trzymamy od góry ręką, a drugą „masujemy” warzywa tak, żeby wszystkie pokryły się olejem i przyprawami. Wszystkie warzywa oprócz pak choi pieczemy razem w rozgrzanym piekarniku do 200 ° C (na papierze do pieczenia) do momentu aż batat będzie półmiękki. Wtedy dokładamy kapustę i pieczemy aż batat będzie miękki. Kapusta powinna w tym czasie odpowiednio zmięknąć, a marchewka będzie dość półmiękka (taką lubię). Podajemy wraz z kopytkami. Smacznego!

sobota, 26 listopada 2016

Krem z cukinii, wege

    Zielona zupa o raczej mało zachęcającym wyglądzie? To krem z cukinii. Zyskuje przy bliższym poznaniu. J Zupa zdecydowanie godna polecenia na jesienne i zimowe obiady. Fajnie rozgrzewa.

zupa krem z cukinii

zupa krem z cukinii

Składniki:
  •        2 nieduże cukinie,
  •        3-4 niewielkie ziemniaki,
  •        1 marchew,
  •        woda,
  •        sól, kurkuma, pieprz ziołowy, zioła prowansalskie do smaku,
  •         garść posiekanej natki pietruszki,
  •         2 łyżki oliwy z oliwek,
  •         grzanki, nachosy lub makaron (w diecie niskohisatminowej polecam      makaron ryżowy).

Przygotowanie:

Obraną marchewkę i ziemniaki kroimy w średnią kostkę. Umieszczamy w garnku i zalewamy taką ilością wody, żeby nad warzywami było ok. 2-3 cm wody. Solimy 1 łyżeczkę i dodajemy po szczypcie każdej z pozostałych przypraw. Dosypujemy połowę natki. Gotujemy pod przykryciem do momentu aż warzywa będą półmiękkie. Wtedy dodajemy pokrojoną w półplasterki cukinię. Gotujemy do miękkości. Warzywa mogą być nawet lekko rozgotowane. Całość dokładnie miksujemy lub blendujemy na gładko. Jeśli zupa byłaby za gęsta, dolewamy jeszcze dodatkową porcję gorącej wody. Ja dolałam jeszcze ok. ¾ szklanki. Ewentualnie dosalamy do smaku. Dolewamy oliwę. Zupę podajemy posypaną natką pietruszki i z ulubionymi dodatkami – makaronem, grzankami lub nachosami. Smacznego!

poniedziałek, 14 listopada 2016

Knedle jaglane z jabłkami – HIT (bezglutenowe)

      Knedle jaglane są wspaniałe, nawet z jabłkami (bo śliwek niestety nie mogę jeść). Dla mnie chyba lepsze niż te tradycyjne z ziemniakami – o ile jeszcze w ogóle pamiętam tamten smak. Po prostu hit. HIT to też skrót nazwy mojej kochanej nietolerancji po angielsku lub niemiecku (histamine intolerance, Histaminintoleranz). Dzisiaj więc proponuję hit dobry przy HIT. J Dodatkowo knedle są bezglutenowe.

jaglane knedle z jabłkami, bezglutenowe, dieta antyhistaminowa, nietolerancja histaminy

jaglane knedle z jabłkami, bezglutenowe, dieta antyhistaminowa, nietolerancja histaminy

jaglane knedle z jabłkami, bezglutenowe, dieta antyhistaminowa, nietolerancja histaminy

Składniki (na 24 duże szt.):
  •        2 szkl. kaszy jaglanej,
  •        4 szkl. wody,
  •        szczypta soli,
  •        ½ szkl. mąki ziemniaczanej,
  •        2 słodkie, nietwarde jabłka (1 cząstka zostanie),
  •    ulubione dodatki do polania / posypania (przy nietolerancji histaminy      patrz niżej).

Przygotowanie:

Kaszę zalewamy gorącą wodą. Odstawiamy na 10 minut. Następnie kilkukrotnie płuczemy w zimnej wodzie. Zalewamy czterema szklankami wody, lekko solimy i gotujemy do miękkości i wchłonięcia wody. Przykrywamy i odstawiamy na 15 minut. Następnie pozostawiamy do schłodzenia. Do letniej kaszy wsypujemy mąkę i wyrabiamy, lekko rozcierając ziarenka kaszy palcami. Jabłka obieramy, pozbawiamy nasion i kroimy na 8, i później jeszcze na pół wzdłuż. Mają powstać spore kawałki/kostki nadające się do umieszczenia w knedlu. Z ciasta formujemy niewielkie placuszki. Na każdym umieszczamy kawałek jabłka, a całość sklejamy formując kulkę - tak jak tradycyjne knedle. Ja przygotowałam dość duże kule. Można jednak spokojnie brać mniej ciasta, gdyż kulki doskonale się kleją i formują. Jest tylko jeden warunek – trzeba zwilżać ręce w wodzie. Gotujemy w osolonym wrzątku, od momentu wypłynięcia przez 5 minut. Jabłka w środku powinny pozostać w kawałku, ale być lekko miękkie. Jeśli chcielibyśmy uzyskać w środku mus, jabłka należałoby wcześniej udusić. Knedle można podać z tradycyjnymi dodatkami – ze śmietanką, cynamonem, masłem czy podsmażoną bułką. Przy nietolerancji histaminy nie polecam jednak tych dodatków (oprócz odrobiny cynamonu). Ja knedle zjadłam z olejem kokosowym i odrobiną ksylitolu. Smacznego!

sobota, 12 listopada 2016

Wegetariańska lasagne z dynią

     Moja wegetariańska lasagne to prosta i smaczna, daleka krewna popularnego włoskiego dania. Z dodatkami, które są dobre przy nietolerancji histaminy – żadnych pomidorów, nabiału czy szpinaku. Wybrałam lasagne orkiszową ze względu na moją dietę, ale z powodzeniem może być ze zwykłej mąki. Jeśli danie ma być wegańskie, to należy kupić makaron bez jajek.

wegetariańska lasagne z dynią, dieta antyhistaminowa, nietolerancja histaminy

wegetariańska lasagne z dynią, dieta antyhistaminowa, nietolerancja histaminy

wegetariańska lasagne z dynią, dieta antyhistaminowa, nietolerancja histaminy

Składniki (na naczynie 24x12 cm):

  •         ok. 6-8  prostokątnych płatów lasagne z orkiszu,
  •         1 cukinia,
  •         2 duże marchewki,
  •         1 szkl. wody,
  •         ok. 300-350 g dyni hokkaido,
  •         sól,
  •         szczypta kurkumy,
  •         1 łyżeczka rozgniecionych ziaren kolendry,
  •         garść posiekanej natki pietruszki,
  •         ew. woda do makaronu (szczegóły poniżej),
sos „beszamelowy”:

  •         1 ½ szkl. wody,
  •         3 łyżki mąki kukurydzianej,
  •         ½ łyżeczki oregano,
  •         ½ łyżeczki soli,
  •         2 łyżki oleju rzepakowego,
  •         1 łyżka oleju kokosowego.

Przygotowanie:

Cukinię i obraną marchewkę ścieramy na małych oczkach tarki. Oprószamy solą, dolewamy szklankę wody i dusimy na małym ogniu. Dynię kroimy w niewielka kostkę. Dodajemy do gotujących się warzyw. Dosypujemy natkę, kolendrę i kurkumę. Dusimy pod przykryciem ok. 10 minut lub do momentu aż dynia będzie półmiękka (nie może się rozgotować). W tym czasie powinno wytworzyć się też sporo sosu z warzyw. Przygotowujemy beszamel. Wodę solimy i zagotowujemy. Dodajemy oleje. Powoli dosypujemy mąkę, cały czas mieszając, najlepiej trzepaczką. Gotujemy chwilę (jak budyń). Na dno żaroodpornego naczynia wlewamy 3 łyżki beszamelu. Układamy płaty lasagne. U mnie z warzyw wytworzyło się dużo sosu, więc swobodnie można użyć surowych płatów ciasta. W innym przypadku można zagotować wodę, a płaty ciasta włożyć do niej partiami na 3-4 minuty. Na lasagne wykładamy warstwę warzyw, następnie znowu płaty ciasta oraz cienką warstwę sosu beszamelowego (ok. 2 łyżki) i tak do skończenia się warzyw. Ostatnia warstwa to ciasto, a na wierzch reszta sosu beszamelowego. Zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 200 ° C przez ok. 30 minut. Wyjmujemy, a przed podaniem i pokrojeniem pozwalamy, żeby danie odpoczęło 5 minut. Smacznego!